Obraz artykułu Tekken: Bloodline. Żelazna pięść nostalgii

Tekken: Bloodline. Żelazna pięść nostalgii

Dotychczasowe próby zekranizowania "Tekkena" - jednej z najważniejszych bijatyk w historii gier wideo - kończyły się fiaskiem przede wszystkim dlatego, bo ich autorzy za bardzo pragnęli stworzyć coś własnego, nie uwzględniając oczekiwań fandomu. "Bloodline" nie popełnia tego błędu, odwołuje się do trzeciej, przełomowej części gry, z należytym dramatyzmem ukazuje losy rodu Mishima (jedną z najdłużej opowiadanych historii w dziejach gier wideo) i obdarza każdą z postaci dokładnie takim wachlarzem ciosów, jaki sami możemy wystukać na padzie. Więcej dowiecie się z kolejnego odcinka podcastu Nightslime.

Opowiadamy o przeszłych ekranizacjach "Tekkena" i o powodach ich niepowodzeń; o tym, dlaczego trzecia część gry była wyjątkowa i jak udało się to uchwycić w "Bloodline"; o stylu walki jako sposobie na wyrażenie osobowości postaci, kiedy w scenariuszu brakuje miejsca na dialogi; a także o tym, że najnowsza animacja trafi w serca przede wszystkim oddanych fanów i fanek serii, ale osoby pozbawione odrobiny nostalgii może odstraszyć dźwiękami łamiących się kości, które nigdy nie są jednak naprawdę złamane albo uciążliwą decyzją dotyczącą sposobu cieniowania.

 


Strona korzysta z plików cookies w celu zapewnienia realizacji usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce...

NEWSLETTER FACEBOOK INSTAGRAM

© 2010-2022 Soundrive

NEWSLETTER

Najlepsze artykuły o muzyce