Obraz artykułu Usagi Yojimbo. Saga, księga 9. Kryminał detektywistyczny w feudalnej Japonii

Usagi Yojimbo. Saga, księga 9. Kryminał detektywistyczny w feudalnej Japonii

86%

Stworzenie kultowej dla popkultury postaci i podtrzymywanie jej przy życiu przez dekady z przyjemności może przerodzić się w obowiązek i presję, ale Stan Sakai to na tyle doświadczony twórca, że wie, jak pokierować losami swojego bohatera, by przy zachowaniu uwielbianej formy, wprowadzać nowe smaczki i pomysły. W księdze dziewiątej postawił przede wszystkim na... zepchnięcie Usagiego do roli drugoplanowej.

To nie pierwszy raz. Wielokrotnie w przeszłości rola długouchego ronin była niemal równa z rolą czytelnika - obserwował wydarzenia, a my posługiwaliśmy się jego oczami. Różnica jest natomiast taka, że w drugiej połowie tomu kto inny zostaje wypchnięty przed szereg i bierze na barki ciężar posuwania fabuły naprzód.

 

Inspektor Ishida nie jest postacią nową, zadebiutował w księdze trzeciej i od tego czasu raz po raz powracał w pojedynczych potyczkach Usagiego. Dopiero teraz powierzono mu jednak tak istotną rolę i wywiązał się z niej znakomicie, zupełnie jak pierwowzór, na bazie którego został wykreowany. Sakai dorastał na Hawajach, gdzie po dziś dzień żyje mit o detektywie Changu Apanie. Legendy o jego wyczynach przyćmiewają kawały o Chucku Norrisie. Rzekomo grupa narkomanów wypchnęła go przez okno na drugim piętrze, ale wylądował prosto na nogach; podobno mimo że został przejechany przez konia z wozem, skutecznie wszczął alarm w sprawie przewozu kontrabandy; a nawet sam, przy użyciu jedynie batogu aresztował czterdziestu hazardzistów. Ile z tego jest prawdą, trudno dzisiaj potwierdzić, ale to niewątpliwie solidny fundament dla bohatera komiksu.

Metody Ishidy może nie są równie widowiskowe, ale charyzmy mu nie brakuje. Przypomina skrzyżowanie opanowanego, doświadczonego mistrza rozwiązywania zagadek w typie Herkulesa Poirota ze znającym każdy zakamarek swojego miasta i każdego mieszkającego w nim typa spod ciemnej gwiazdy Johna Shafta. Historia "Ukryci", której jest głównym bohaterem, zmienia zresztą tempo wielokrotnie, raz przypominając detektywistyczny kryminał Agathy Christie, kiedy indziej intensywny film akcji o niskim budżecie.

 

Pościg na koniach albo narysowana z rozmachem finałowa batalia wywołają intensywne emocje przede wszystkim dlatego, bo są rezultatami kumulacji stopniowo budowanego napięcia, rozgałęziania fabuły na mniejsze wątki i powtórnego łączenia ich. W scenach akcji Sakai wywołuje poczucie gwałtowności, ale pomiędzy nimi nie spieszy się, spowalnia upływ czasu oddzielający kadry do kilkusekundowych odstępów. "Ukryci" mają dzięki temu rytm, który jeżeli chwyci czytelnika/czytelniczkę, to nie pozwala oderwać się od lektury do ostatniej strony. Zresztą przysługuje się temu także sama fabuła, w której poza świetnie poprowadzonym śledztwem, obecne są wątki przypominające "Milczenie" Martina Scorsese, ale ukazane z szerszej perspektywy. Przedstawiające kiriszitan (jak określani są chrześcijanie) jako osoby prześladowane, ale bez pominięcia imperialistycznych w zakresie duchowości ambicji Kościoła.

Na tle tak sprawnie skonstruowanej historii, jednej z ciekawszych w dorobku "Usagi Yojimbo", wcześniejsze wypadają nieco bledziej, ale pełnią funkcję wprowadzenia. Większość można uznać za "klasyczne przygody Usagiego", w których akurat przechodzi obok kogoś, kto potrzebuje pilnej pomocy i włącza się w trwający poza scenariuszem konflikt. Sakai opanował tę formułę do perfekcji i nawet jeżeli jest odtwórcza, nigdy nie nudzi. W tym wypadku pozwala dodatkowo naświetlić relacje pomiędzy postaciami czy nastrój i zależności panujące w miasteczku, dzięki czemu kiedy w końcówce zostajemy rzuceni w wir wydarzeń, mamy już w głowach szerszy kontekst.

 

Nie ma w dziewiątej księdze elementów nadnaturalnych, horroru zakorzenionego w japońskim folklorze czy mitycznych stworzeń, a w dodatku to w najmniejszym stopniu epizodyczny tom ze wszystkich dotychczasowych, co sprawdza się nie dlatego, że okazuje się lepszym rozwiązaniem, a dlatego, że obiera odmienny kurs i nie pozwala na nudę w biografii przemierzającego Japonię okresu Edo królika-ronina.


Usagi Yojimbo. Saga, księga 9

Tytuł oryginalny: Usagi Yojimbo. Saga, volume 9

Polska, 2022

Egmont

Scenariusz: Stan Sakai

Rysunki: Stan Sakai


Usagi Yojimbo. Saga, księga 7. Gdyby Kurosawa hodował króliki

Usagi Yojimbo. Saga, księga 8

Usagi Yojimbo: Bunraku i inne opowieści. Króliczy samuraj w kolorze
Usagi Yojimbo. Saga, legendy. Star Wars, Wojna światów i japoński folklor

Usagi Yojimbo, Powrót. Dramatyczne losy długouchego ronina


Strona korzysta z plików cookies w celu zapewnienia realizacji usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce...

NEWSLETTER FACEBOOK INSTAGRAM

© 2010-2022 Soundrive

NEWSLETTER

Najlepsze artykuły o muzyce