Soundrive Festival 2022

Obraz artykułu Yungblud: Noszę w sobie wiele traum z przeszłości

Yungblud: Noszę w sobie wiele traum z przeszłości

Głośny, bezkompromisowy, odważnie wypowiadający to, co ma na myśli - Yungblud dodaje odwagi każdemu, komu brakuje wiary w siebie. Pomaga uwolnić się od strachu i zachęca do zmieniania świata na lepsze. Yungblud to coś więcej niż tylko Dominic Harrison, to międzynarodowa społeczność.

Barbara Skrodzka: Współpracowałeś między innymi z Avril Lavigne, Olim Sykesem z Bring Me The Horizon, Travisem Bakerem czy Machine Gun Kellym. Praca z kim nauczyła cię najwięcej?

Dominic Harrison: Uwielbiam Oliego Sykesa z Bring Me the Horizon. Był dla mnie jak mentor i inspiracja jeszcze zanim spotkałem go osobiście i zaczęliśmy razem pracować. Sposób, w jaki komponuje muzykę i walczy o to, co słuszne jest wspaniały. Dlatego też ważny był dla mnie koncert w Polsce. Jest tak wiele do powiedzenia, zwłaszcza teraz.

Na twoim najnowszym singlu - "Memories" - można usłyszeć Willow, chyba nie było trudno namówić ją do współpracy?

Z Willow zawsze komunikowałem się za pomocą mediów społecznościowych. Jest genialną twórczynią, idealnie do siebie pasujemy - obydwoje jesteśmy szaleni, uparci i bardzo głośni.

 

"Funeral" to z kolei wizja najbardziej rockowego pogrzebu, jaki można sobie wyobrazić, ale chyba nie o tym jest ta piosenka?

"Funeral" nie opowiada o śmierci, tylko o zapobieganiu zmaganiom toczącym się w naszych głowach, o poczuciu zagubienia, o głosach osób, które nie chcą, żebyś tutaj był, ale też o celebracji życia. To piosenka o tym, żeby pokazać innym, kim się tak naprawdę jest, bo dzięki temu można odnaleźć osoby podobne do nas. Młodzi ludzie mają wiele powodów do zmartwień. Wiele osób zastanawia się, co by się stało, gdyby ich tutaj nie było. Jak wyglądałby wtedy świat, czy ktoś by za nimi tęsknił, czy ktoś chciałby, żeby wrócili... Depresja i różnego rodzaju lęki mogą prowadzić do takich myśli. Ten temat bardzo często powraca w moich rozmowach z fanami.

 

Twój trzeci album będzie nosił tytuł "Yungblud". W jednym z wywiadów powiedziałeś, że będzie to dla ciebie najbardziej osobista płyta, dlaczego?

Ostatnie kilka lat pozwoliło mi znaleźć nową rodzinę - społeczność rozciągającą się na cały glob, dzięki której każdego dnia mam coraz więcej odwagi, by pokazywać, kim naprawdę jestem. Po to zacząłem tworzyć muzykę, żeby odnaleźć ludzi takich jak ja. Największym błędnym przekonaniem na temat Yungbluda jest utożsamianie go ze mną. Yungblud to nie tylko ja. Yungblud to ty i ja razem, istniejemy dzięki temu jako "my" bez strachu. Przez ostatnie dwa lata ta rodzina pozwoliła mi naprawdę zagłębić się w siebie i nagrać album, który opowiada o moich najgłębszych i najmroczniejszych tajemnicach. Ten album jest zaproszeniem do miejsca, w którym nie musisz się ukrywać. To album o mnie, ale też o tobie. Pewne uczucia i emocje są uniwersalne dla nas wszystkich.

Zagłębienie się w swoje mroczne oblicze pewnie nie było łatwe.

Owszem, ale dzięki mojej międzynarodowej rodzinie, wiedziałem, że wszystko będzie w porządku. Nie mam się czego obawiać, nie jestem w tym sam. Mam w sobie wiele odwagi, bo kiedy się potknę, wiem, że ktoś mnie złapie. To najpiękniejsza rzecz na świecie.

 

Często jesteś postrzegany jako osoba pewna siebie, ale na pewno masz jakieś słabości.

Absolutnie tak! Pewność siebie to radzenie sobie ze słabościami. Noszę w sobie wiele traum z przeszłości. Radzę sobie z nimi poprzez kochanie każdej innej osoby, którą spotykam i sprawianie, by czuła się zauważona. Staram się dzielić swoją miłością z innymi i nawiązywać jak najwięcej różnych relacji.

 

Skąd wzięły się te traumy?

Z miejsca, z którego wyrosłem. Z tego, że nikt mnie nie rozumiał, kiedy byłem młodym człowiekiem. Nigdy bym nie chciał, żeby ktokolwiek czuł to samo, co ja wtedy czułem. Dlatego daję od siebie tak dużo, jak tylko mogę.

 

Czujesz ulgę po ujawnieniu się jako osoba panseksualna?

Znalezienie tej społeczności i Yungbluda w sobie samym bardzo mi w tym pomogło. Moja rodzina, czyli moi fani, jest zarazem moją armią - stoją za mną i chronią. Będą ze mną walczyć i wstawiać się za mną.

Yungblud to ludzie, kultura, rodzina, którą się opiekujesz. W jakim kierunku chcesz, by ta społeczność zmierzała?

Wydaje mi się, że kierunek się nie zmienił - jest nim dotarcie do jak największej liczby osób na świecie i sprawienie, by czuły się kochane, by czuły się sobą. To jest dla mnie najważniejsze. Nie obchodzi mnie ilość sprzedanych płyt albo liczba osób na koncercie. Dużą pomyłką jest myślenie, że koncerty Yungbluda to rockowe show jakich wiele. Koncerty Yungbluda to nie same, ekscytujące show. Najbardziej wyjątkowe są reakcja publiczności i obustronny przepływ energii. Jestem pewien, że nigdy nie byłaś na koncercie, na którym poczułabyś tyle miłości, ile da się odczuć na koncercie Yungbluda.

 

To prawda, na każdym twoim koncercie było cudownie. Ostatnio w Warszawie znaleźli się również fani z Ukrainy. Chciałbyś im coś przekazać?

Tylko wy powinniście kierować swoim przeznaczeniem. Nikt inny nie może siłą wywierać na nie wpływu. Nikt nie może pozbawiać was życia. Byłem w Ukrainie kilka razy, spotkałem tych ludzi, ich kulturę. Kocham ich tak samo, jak kocham Polskę i Rosję, ponieważ wierzę, że ludzie, których poznałem również w Rosji nie są odpowiedzialni za ten okropny akt nienawiści. Jest nią żądza i ignorancja jednego człowieka. Piękni ludzie, których spotkałem w Rosji i w Ukrainie nie reprezentują takiego zachowania i tego, co się obecnie dzieje. Musimy walczyć, kierując się miłością, by pokazać, że we współczesnym świecie nie ma miejsca na brutalność i nienawiść.

 

Yungblud: Kiedy przyjadę do Polski, będę protestował razem z wami na ulicach (wywiad)
Yungblud: Fani to moja rodzina (wywiad)
Yungblud: Chcę tworzyć więzi pomiędzy młodymi ludźmi (wywiad)
Yungblud - "Weird!" (recenzja)

 


Strona korzysta z plików cookies w celu zapewnienia realizacji usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce...

NEWSLETTER FACEBOOK INSTAGRAM

© 2010-2022 Soundrive

NEWSLETTER

Najlepsze artykuły o muzyce