Çub - "Éducation Civique" (Atypeek Music)

Kolejny nietuzinkowy materiał od wytwórni Atypeek Music, tym razem połączenie sił math rockowej kapeli Ça oraz wyspecjalizowanego w muzyce techno producenta Submarine FM. Rezultat jest wyśmienity w swojej ekscentryczności, a jednocześnie nie oddala się w tak odległe rewiry, by odstraszać trudnym do zgłębienia eksperymentowaniem.

Curtis Harding - "Face Your Fear" (Anti-)

Harding nie jest zapomnianym wokalistą z czasów świetności wytwórni Motown, choć takie można by odnieść wrażenie po przesłuchaniu jego drugiego albumu. Dorastał w trasie, śpiewając gospel w zespole swojej matki, a w późniejszym okresie wspierał CeeLo Greena. Jego solowa twórczość to powrót do przeszłości bez kompromisów, a pomógł mu w tym Danger Mouse we własnej osobie. Dla niektórych sięganie do korzeni soulu bez przynajmniej śladowego osadzania ich w aktualnych realiach może wydawać się nazbyt staroświeckie, ja natomaist dałem się ponieść tej płycie od pierwszej do ostatniej minuty.

Dale Cooper Quartet & The Dictaphones - "Astrild Astrild" (Denovali)

Dale Cooper zaliczył bardzo udany rok nie tylko dzięki powrotowi miasteczka Twin Peaks. Doomjazzowa grupa nazwana na jego cześć zarejestrowała zdecydowanie najlepszy album w swoim dotychczasowym dorobku, a nieuniknione skojarzenia z serialem Davida Lyncha łatwo można przenieść z samego nazewnictwa na tajemnicze, graniczące z ciszą brzmienie, jakie doskonale wpasowałoby się w scenę fikcyjnej knajpy znanej jako Roadhouse.

Daniel O'Sullivan - "Veld" (O Genesis)

O'Sullivan to człowiek znany z licznych przedsięwzięć, nawet w ubiegłorocznym podsumowaniu znalazł się na liście pod dwiema nazwami, jako Grumbling Fur i jako Laniakea, a oprócz tego na różnych etapach tworzył lub współtworzył również Mothlite, Miracle czy Æthenor. Trudno nie odnieść wrażenia, że większość z tych projektów łączy zbliżona stylistyka, a rozpoznawalny głos byłego muzyka Ulver sprawia, że łatwo pomylić aktualnie odsłuchiwany utwór z zupełnie innym albumem. "Veld" nie jest wyjątkiem, co w żaden sposób mu nie szkodzi. To bardzo dobry materiał inspirowany naturą, synthpopem i feerycznymi historiami z alternatywnej rzeczywistości.

Deadsmoke - "Mountain Legacy" (Heavy Psych Sounds)

Włosi wydają dla wytwórni, której nazwa krótko i zwięźle, a przy okazji bardzo celnie określa ich brzmienie - jest ciężko, jest psychodelicznie, brakuje tylko informacji o tempie utrzymanym gdzieś między siedemdziesięcioma a stu dwudziestoma uderzeniami na minutę, czyli umiarkowanym. Całość zarejestrowano w studiu zlokalizowanym na... cmentarzu i wyraźnie czuć, że jego atmosfera nie pozostała bez wpływu na muzyków Deadsmoke.

Drab Majesty - "The Demonstration" (Dais)

Powrót lat 80. już dawno temu stał się faktem, a wręcz zaczynają go już wypierać reminiscencje z dekady późniejszej, niemniej Drab Majesty oferuje pasjonującą podróż do czasów, kiedy można było wyśpiewywać przeboje z trupim makijażem na twarzy, a cały świat i tak za nimi szalał.

Dråp - "Roten Till Allt Ont" (Xtreem)

Szwedzki d-beat po raz drugi, tym razem jeszcze szybszy, jeszcze agresywniejszy, a przy okazji wyraźnie mniej melodyjny od Crutches, co jednym będzie przeszkadzać, a dla innych będzie zaletą. "Roten Till Allt Ont" to pół godziny na bezdechu wymuszonym ciężkością riffów, uderzeń w perkusję i ryków, zdecydowanie jedna z najagresywniejszych płyt ubiegłego roku.

Emptyset - "Borders" (Thrill Jockey)

To jeden z tych albumów, przy których wielu zacznie pukać się w czoło, obwieszczając, że wcale nie mamy do czynienia z muzyką. Oczywiście będą to ludzie, którzy nie zdają sobie sprawy z tego, jakie rzeczy wyprawiano z elektroniczną twórczością w Laboratorium Bella w Murray Hill pod koniec lat 60., choć trzeba przyznać, że"Borders" nie jest łatwym materiałem. Dominują na nim dźwięki z bardzo wysokich lub bardzo niskich rejestrów, a pomiędzy kontrastem pojawiają się liczne momenty graniczące z ciszą. Jest to jednak zajmujący eksperyment, któremu warto poświęcić uwagę.

Endless Boogie - "Vibe Killer" (No Quarter)

Nie wiem, czy Nowojorczycy wchodzą tytułem tego albumu w polemikę z Kendrickiem Lamarem i jego "Bitch, Don't Kill My Vibe", ale mam wrażenie, że doszło tu do mylącej inwersji, bo słuchając Endless Boogie oczywistym się staje, że ich największy atut to "killer vibe". Mało który zespół odnoszący się do estetyki z przełomu lat 60. i 70. potrafi równie umiejętnie rozbujać, a najnowszy album to bez dwóch zdań najciekawsze dzieło w dorobku grupy.

Fange - "Pourrissoir" (Lost Pilgrims Records)

Wszystkim, którym wydaje się, że post-metal czy sludge wyczerpały swoją formułę należy zaprezentować drugi album francuskiego Fange. Jest tu jednak znacznie więcej, bo także naleciałości z hardcore'u spod znaku Kylesy czy skandynawskiego crustu, a wszystko w odurzającej jazgotem mieszance, której nie brakuje jednak wyraźnych melodii.

Fïx8:Sëd8 - "Foren6" (Dependent)

Przypadek chciał, że pierwszą część listy otworzył album z wytwórni Dependent, a inny ją zamknie. Jak nie trudno się domyślić, to ponownie rejony dark independent i ponownie w "niekomercyjnej" odsłonie, a kluczem jest tym razem sięganie do klasyki z lat 90., brzmienia wczesnego Skinny Puppy czy Mentallo & The Fixer. Martin Sane nie jest jednak zaledwie odtwórcą, powołane przez niego Fïx8:Sëd8 posiada unikalny charakter i przede wszystkim odznacza się zmysłem kompozytorskim, a nie zaledwie pragnieniem dostarczenia kolejnego przeboju.

Oto trzydzieści trzy albumu z naszej listy stu najlepszych zagranicznych krążków opublikowanych w 2017 roku. W drugiej części pojawią się między innymi chiński hip-hop, klasyka mrocznego ambientu w dubowym wydaniu, zamaskowany neoklasycyzm, a także spora dawka noisu, black metalu i punk rocka.

 

100 Najlepszych Albumów 2017 roku (świat), cz. II

100 Najlepszych Albumów 2017 roku (świat), cz. III

 

fot. Oskar Szramka [Brutus]


Strona korzysta z plików cookies w celu zapewnienia realizacji usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce...

FACEBOOK INSTAGRAM

© 2010-2021 Soundrive