Drugi singiel Tej Ukrainki

Debiutancki utwór Anastazji Ivahnenko ("Polski sen - Dolores") przykuł uwagę wielu osób, ukazywał gorzki obraz Polski obserwowanej z perspektywy imigrantki i prowokował do dyskusji, a jednocześnie rozbudził oczekiwania, co do kolejnych nagrań ukraińskiej artystki. Właśnie udowodniła, że nie będzie gwiazdą jednego przeboju.

"Rocket Man - Dory" to utwór utrzymany w zupełnie innym nastroju niż "Polski sen - Dolores", nie ma w nim elementów folkowych czy pełnego zadumy nastroju. Jest znacznie lżejszy, utrzymany w dreampopowej konwencji i od strony muzycznej, i od strony mglistego, skromnego teledysku. Ta Ukrainka tak opowiada o nim (i o jego bohaterce) tak:

 

"Ona za dużo marzy" - tak wszyscy mówią o Dory. Żyje w swoim osobliwym, kolorowym świecie pełnym muzyki i świateł. Jednym z jej największych pragnień zawsze było spełnienie artystycznych ambicji, ale droga między wizją, a spełnieniem jest długa, wyboista i pełna rozczarowań. Dory nie poddaje się. Woli śpiewać do pustej sali, byle nie rezygnować z marzeń. Chce być jak David Bowie - ciągle zmieniać wcielenia i stylizacje, nieustannie zaskakiwać. I odlecieć jak Rocket Man.


Strona korzysta z plików cookies w celu zapewnienia realizacji usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce...

NEWSLETTER FACEBOOK INSTAGRAM

© 2010-2022 Soundrive

NEWSLETTER

Najlepsze artykuły ze świata muzyki