Code Orange kontynuuje sentymentalną podróż do początku XXI wieku

Hardcore punk dość szybko znudził się ekipie z Pittsburgha, na zeszłorocznym "Underneath" wskrzesiła ducha nu metalu bez skrępowania i zabezpieczenia w postaci filozofii uzasadniającej sięgnięcie po coś, co jeszcze niedawno wydawało się tandetne, a teraz robi zwrot w kierunku industrialnego rocka.

Ostatnie nagrania Code Orange dobrze by się sprawdziły na kultowych ścieżkach dźwiękowych do jednych z najgorszych filmów w historii - "Draculi 2000" albo "Króla Skorpiona", ale to znacznie więcej niż sentyment, żerowanie na nostalgii i powielanie dawnych patentów. Zespół dodaje wiele od siebie, szuka w dobrze znanej estetyce czegoś nowego.

 

Singiel "Out for Blood" i zrealizowany do niego teledysk przypominają coś, na co dwadzieścia lat temu mogliby wpaść Rob Zombie, Zeromancer albo Godhead, a w dodatku za produkcję utworu odpowiada Rob Cavallo (znany z albumów między innymi Green Day, My Chemical Romance, Avril Lavigne czy Paramore).



Strona korzysta z plików cookies w celu zapewnienia realizacji usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce...

NEWSLETTER FACEBOOK INSTAGRAM

© 2010-2021 Soundrive

NEWSLETTER

Najlepsze artykuły ze świata muzyki