Twin Shadow - "Twin Shadow"

77%

Wrócić na szczyt, odnaleźć własną drogę czy może po prostu robić bez presji to, co lubi się najbardziej? Prawdopodobnie mamy tu do czynienia z mieszanką każdej z wyżej wymienionych motywacji, Twin Shadow wraca bowiem odmieniony. Nie będzie przesadą stwierdzenie, że nowa płyta stanowi dla niego szansę na restart kariery.

Myślę, że taka nazwa piątej długogrającej płyty nie jest przypadkiem. Twin Shadow w 2021 roku to postać zapomniana, artysta, na którego album raczej się nie czeka i sięga jedynie z ciekawości bądź uciskającej serducho nostalgii. Czy tym razem odbije się od dna? Czy wróci do poziomu debiutu? Czy raczej znów rozczaruje i udowodni, że tworzone przez niego dźwięki to jedynie smutne pozostałości po wesołych, chillwave'owych początkach poprzedniej dekady? Takie pytania pojawiają się mniej więcej od momentu, gdy George Lewis Jr. zmienił styl, tracąc przy tym własny charakter i zainteresowanie fanów.

 

Wróciłem niedawno do debiutu tego urodzonego na Dominikanie muzyka - miałem obawy przed jego ponownym odsłuchem, ale materiał broni się i dzisiaj. Twin Shadow zachłysnął się w swoich początkach ejtisową stylistyką, dodając do niej nieco współczesnego luzu oraz autorskiej, zahaczającej o soul wrażliwości. Wysokie stężenie melodii i przykuwające uwagę, ociekające neonowymi kolorami teledyski przyczyniły się do tego, by stał się jedną z większych gwiazd ówczesnego, chillwave'owego trendu. Twin Shadow w tamtym czasie wymieniany był jednym tchem z Toro Y Moi, Neon Indian, Washed Out, Youth Lagoon czy nawet z większymi, parającymi się synthpopem nazwami, chociażby Cut Copy. Słuchanie Twin Shadow było cool. Po prostu.

 

Fajność skończyła się po przejściu do większej wytwórni, czyli na wysokości albumu "Eclipse". Zwrot w stronę popu i mainstreamowego r&b był aż nadto widoczny. Lewis Jr. przestał być wiarygodny dla dotychczasowych odbiorców, a dla tych słuchających na co dzień alternatywy i wyszukujących nowych trendów autentyczność jest wartością nadrzędną. Co więcej, artysta nie był w stanie przekonać swoim nowym obliczem także miłośników popu. Może dlatego, że sam zdawał się nie czuć dobrze w być może narzuconej mu roli. A trudno zdobywać tłum, jeśli wygrywane przez ciebie dźwięki nie działają nawet na ciebie samego.

 

Po drodze była jeszcze niezła, ale w sumie niewarta większego wyróżnienia próba wydostania się z machiny przemysłu muzycznego pod postacią płyty "Caer", ale to dopiero tegoroczna "Twin Shadow" wydaje się tym wydawnictwem, które jest w stanie dźwignąć karierę Lewisa Jr. Nie jestem co prawda pewien, czy samemu artyście jeszcze na tym zależy, ale jednocześnie czuję, że najważniejsze dla niego w tym momencie to tworzenie takiej muzyki, jaka mu samemu się podoba. I trzeba przyznać, że George ma naprawdę dobry gust.

 

Autentyczność tego materiału kryje się w tym, że nie stanowi wcale powrotu do tego, co przysporzyło artyście największą popularność. Echa chillwave'u jeśli w ogóle tu występują, to są bardzo, bardzo odległe. Słońca za to jest sporo i zdaje się pochodzić z okolic Wysp Karaibskich. Do tego takie elementy, jak wyluzowane, zbudowane na dubowym rytmie, prostym metrum i nieco przaśnej, ale też uroczej na swój sposób, oldschoolowo brzmiącej elektronice podkłady. Całość zręcznie lawiruje pomiędzy przebojowością a artystycznymi ambicjami twórcy i zdaje się, że taki sposób komponowania przychodzi mu bardzo naturalnie.

 

Nie zawsze radość z tworzenia przechodzi na dźwięki i udziela się słuchaczowi, ale w tym przypadku udało się. "Twin Shadow" nie powiela schematów poprzednich płyt, faktycznie może być nowym otwarciem dla autora i trzymam za to kciuki, bo Twin Shadow nikomu niczego nie musi już udowadniać. Gwiazdą prawdopodobnie już nie zostanie, pokazuje za to, że nadal ma coś do powiedzenia, a to co mówi, jest na tyle ciekawe, że warto pochylić się nad tym na dłużej.


Cheree Cheree/2021



Strona korzysta z plików cookies w celu zapewnienia realizacji usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce...

FACEBOOK INSTAGRAM

© 2010-2021 Soundrive