5 deathmetalowych utworów, które mogłyby opowiadać o Batmanie

29 września wydawnictwo Egmont/Świat Komiksu opublikuje w Polsce pierwszy tom "Batman Death Metal" (w oryginale "Dark Nights: Death Metal") autorstwa znakomitego duetu Scott Snyder/Greg Capullo. To jedna z najlepiej przyjętych historii z Mrocznym Rycerzem w roli głównej ostatnich lat, ale jakie faktycznie mogą być związki pomiędzy Batmanem a death metalem?

Komiks doczekał się znakomitej ścieżki dźwiękowej, na której znaleźli się między innymi Mastodon, Chelsea Wolfe, Idles czy Soccer Mommy, ale nie ma na niej ani jednego zespołu choćby luźno powiązanego z death metalem. Trudno nazwać taką decyzję zaskakującą, w końcu z łagodniejszym, bardziej zróżnicowanym gatunkowo soundtrackiem można dotrzeć do szerszego grona publiczności, ale death metal i Batman mają ze sobą więcej wspólnego niż mogłoby się wam wydawać, a poniżej znajdziecie na to pięć dowodów.

 

Morbid Angel - "Eyes to See, Ears to Hear"
Po "Domination", czwartym albumie deathmetalowych klasyków z Florydy, David Vincent na kilka lat opuścił skład zespołu (od sześciu ponownie jest poza nim), co dla niektórych słuchaczy/słuchaczek zamyka okres "klasycznego" Morbid Angel. Tak się składa, że właśnie wtedy powstał utwór, który równie dobrze mógłby zostać wykrzyczany przez przygotowującego się do boju w czeluściach Batjaskini Bruce'a Wayne'a. Ciemność niszcząca wszystko na swojej drodze / Chciwość prowadząca człowieka do ślepoty, cierpienia - to niemal parafraza przemyśleń na temat ludzkości najbardziej zgorzkniałej wersji Mrocznego Rycerza, znanej między innymi z "Batman: Ziemia Jeden" czy "Batman: Śmierć w rodzinie", ale jego oczy do patrzenia i uszy do słuchania zawsze szukają ratunku, nigdy zniszczenia.

Death - "Symbolic"

Chuck Schuldiner był jednym z największych wizjonerów w historii muzyki ekstremalnej. Poza zachwycającą techniką, dowiódł, że te wszystkie wściekłe riffy i gniewne krzyki nie muszą służyć snuciu fantazji o kanibalach, mordercach czy wojnach. "Symbolic" to utwór o utraconej niewinności i braku możliwości powrotu do niej, pomimo ciągłych wysiłków oraz skazanych na porażkę prób. Schuldiner pyta wprawdzie retorycznie, kiedy to się zaczęło? i sam sobie odpowiada stwierdzeniem: Nadchodzącej zmiany nie dało się wykryć, podczas gdy u młodego Bruce'a Wayne'a można wskazać na dokładny moment przemiany (śmierć rodziców), niemniej obydwaj zdają się z utęsknieniem patrzeć wstecz na niewinne wersje siebie samych.

Possessed - "Evil Warriors"

Nie mogło zabraknąć zespołu, który spopularyzował określenie "death metal". Teksty większości kawałków na debiutanckim albumie "Seven Churches" z 1985 roku należałoby wetknąć raczej w usta przeciwników Batmana, ale "Evil Warriors" może uchodzić za pewnego rodzaju przestrogę wypowiedzianą przez Mrocznego Rycerza. Dosadną, pełną przemocy, ale kto wie, może skutecznie odstraszającą od popełnienia przestępstw albo przynajmniej nakłaniającą do zamknięcia się w domu po zmroku? Będą na ciebie polować w nocy, twoje ciało jest tym, czego chcą / Twoje oczy będą chciały widzieć, kiedy Zło cię nawiedzi / Przeklęty przez koszmary, gdy śpisz / Poderżną ci gardło i pocieknie krew - brzmi jak coś, co Batman mógłby wypowiedzieć przez zaciśnięte zęby, by skutecznie zniechęcić do nocnego zwiedzania Gotham.

At the Gates - "Cold"

Tekst trzeciego utworu ze "Slaughter of the Soul" - jednego z najważniejszych albumów, które przysłużyły się popularyzacji melodyjnego death metalu - z początku postrzegano jako wyraz obrzydzenia do życia i deklarację chęci przejścia na "drugą stronę". Z czasem zaczęło jednak dominować przekonanie, że pozbyciu się brudu i kłamstw wymienionych w początkowych wersach towarzyszy nie rezygnacja, lecz determinacja do wzbicie się ponad nie i odcięcie się od całej tej doczesnej zarazy. Niewiele bardziej batmanowych wersów można znaleźć w death metalu niż umieszczone w refrenie: Czuję, że moja dusza stygnie.

Bolt Thrower - "Eternal War"

Mroczny wygląd i mało subtelne metody działania niekiedy niesłusznie sprawiają, że Batman zostaje umieszczony w gronie antybohaterów pokroju Punishera czy Red Hooda, czyli dawnego Robina. W rzeczywistości pod ponurą fasadą Bruce Wayne skrywa ogromne pokłady empatii, co tekst pierwszego utworu z kultowego "Realm of Chaos" dobrze odzwierciedla. To jasne, że ci u władzy są źli do szpiku kości albo że zniewalają ludzkość, ale w samej końcówce Karl Willetts proponuje: Odbudujmy ludzkość i stwórzmy nowe społeczeństwo, co jest przesłaniem wolnym od nienawiści, nastawionym na tworzenie czegoś lepszego na gruzach starego świata. Sposób głoszenia tych słów ma jednoznacznie brutalny charakter, ale za stającą za nimi misją trudno się nie zgodzić i to samo tyczy się krucjaty Mrocznego Rycerza.

Więcej informacji o Batman Death Metal znajdziecie TUTAJ




Strona korzysta z plików cookies w celu zapewnienia realizacji usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce...

FACEBOOK INSTAGRAM

© 2010-2021 Soundrive