Baasch - "Balladyna. Echa grobowych rozwalin"

84%

Jak zorganizować spektakl w czasie, gdy instytucje kulturalne są zamknięte, a wszelkie spotkania nie z domownikami wiążą się z zagrożeniem zdrowia? Ciekawy pomysł na realizację takiego przedsięwzięcia miał reżyser Oskar Sadowski, który wraz z aktorami (między innymi z Katarzyną Figurą i Jackiem Poniedziałkiem) przygotował nową odsłonę "Balladyny" Juliusza Słowackiego.

"Balladyna. Echa grobowych rozwalin" to pierwszy wirtualny spektakl z pogranicza teatru, kina, animacji 3D i elementów gier komputerowych. Artyści nagrywali swoje kwestie samodzielnie w domach, na telefonicznych kamerach, a ścieżkę dźwiękową do tego niezwykłego wydarzenia skomponował Baasch, pokazując jednocześnie swoje mroczne, tajemnicze i eksperymentalne oblicze. To jego trzeci soundtrack - jest autorem muzyki do "Płynących wieżowców" w reżyserii Tomka Wasilewskiego i muzyki do "Dziadów", przy których także współpracował z Oskarem Sadowskim (w ich interpretacji dramat Mickiewicza przemienił się w wyraz solidarności z protestami osób walczących o prawa kobiet).

 

Nie spodziewajcie się na tym wydawnictwie muzyki bliskiej zawartości ubiegłorocznej "Nocy". Nie znajdziecie tu wpadających w głowę piosenek, które bezwiednie nuci się już po pierwszym odsłuchu, lecz atmosferyczne pejzaże o zmiennych, kontrastujących nastrojach. Elektroniczne krajobrazy zostały wzbogacone brzmieniem nietypowego instrumentarium, na czele z harfą i waltornią. Nie usłyszycie tu także głębokiego głosu Baascha, lecz śpiew operowy i tajemnicze, jakby dobiegające z zaświatów chórki.

 

Baasch: Lubię, kiedy muzyka w pierwszym kontakcie jest trudna, a później fascynuje (wywiad)

 

Muzykę została fantastycznie dopasowana do fabuły romantycznego dramatu pełnego intryg, okrucieństwa, żądz, emocjonalnych sprzeczności i starć dobra ze złem, skądinąd aktualnej po dzień dzisiejszy. Te jedenaście utworów brzmi równie dobrze zarówno jako dodatek do opowiadanej w spektaklu historii, jak i w formie samodzielnej, wielowątkowej, pobudzającej wyobraźnię opowieści. Świetnie słucha się tych dźwięków po zmierzchu, w późnych godzinach wieczornych, w całkowitej ciemności. Wtedy uszy oplata niepokojąca, a jednocześnie wciągająca aura.

 

Delikatność zderza się z narastającym napięciem i pulsującą, taneczną energią, która najpełniej wyrażona została w punkowej "Wojnie" i w szalonej, pełnej radości "Uczcie". Podniosłe brzmienia harfy i niemal eteryczne wokalizy świetnie dopełniają się z przepełnionymi smutkiem, złością i strachem "Morderstwem Grabca", "Chatą wdowy" i "Sądem". Zrelaksować się i dryfować w marzeniach można z kolei, słuchając przestrzennego "Kosmosu" i "Ślubu dla czystych dziewic", w którym uwagę przykuwa urokliwe pogwizdywanie. Eksperymentalnie robi się w "Jękach płaczących", wzbogaconych pełnym lamentu śpiewem operowym, w "Prologu" i w "Królu dzwonkowym", gdzie dominują szmery i stuki imitujące dźwięk płynącej wody, szumu fal i kroki. Całość to kipiący od emocji tygiel, w którym jest coś na tyle magicznego, że trudno się oderwać.

 

Baasch udowodnił, że jest wszechstronnym artystą, który potrafi równie dobrze odnaleźć się w brzmieniach przystępnych i piosenkowych, jak i bardziej awangardowych. Pokazał, że muzyka elektroniczna daje ogromne możliwości odkrywania nowych, ekscytujących ścieżek. "Echa grobowych rozwalin" to ciekawa propozycja dla osób, które w muzyce szukają przede wszystkim emocji.


PIAS/2021


Baasch wystąpi na Soundrive Festival 2021, który odbędzie się w dniach 10-15 sierpnia. Więcej informacji TUTAJ.


Strona korzysta z plików cookies w celu zapewnienia realizacji usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce...

NEWSLETTER FACEBOOK INSTAGRAM

© 2010-2021 Soundrive

NEWSLETTER

Najlepsze artykuły ze świata muzyki