One Punch: Silver Side Up

"Silver Side Up" - album nie do wybronienia nagrany przez "najgorszy zespół na świecie" - w tym roku będzie obchodził dwudziestolecie, ale czy Nickelback to rzeczywiście samo zło, czy jego członkowie zostali ofiarami samonapędzającej się nienawiści, która zaczęła żyć własnym życiem? Czy da się obrać taką perspektywę, żeby znaleźć coś pozytywnego w działalności autorów nieoficjalnego hymnu Kanady - "How You Remind Me"? O tym rozmawiamy w kolejnym odcinku podcastu Soundrive Live.

One Punch to cykl, do którego sporadycznie wracamy w ramach naszego podcastu, a pomysł polega na tym, że wybieramy album z przeszłości i analizujemy go przez pryzmat nowych doświadczeń oraz starych sentymentów. Tym razem mamy twardy orzech do zgryzienia, bo sięgnęliśmy po przełomowy, po dziś dzień najpopularniejszy krążek powszechnie znienawidzonego zespołu i nigdy dotąd nie mieliśmy tak bardzo podzielonych zdań.

 

Czy Nickelback to tylko pop-grunge'owa, bezduszna papka wyprodukowana z wyrachowaniem i nastawieniem na szybki zarobek, czy jest w tych chwytliwych melodiach coś więcej, a chór hejterów powtarza niesprawiedliwy osąd, nad którym nie ma nawet refleksji? Czy naprawdę nie ma na świecie gorszej muzyki? Czy problemem jest brak autentyczności? Czy każdy z nas ma te kilka płyt, które przesłuchuje w tajemnicy i da się pod tę kategorię podciągnąć "Silver Side Up"? Na te pytania odpowiedzi szukają Jarek Kowal i William Malcolm.

 




Strona korzysta z plików cookies w celu zapewnienia realizacji usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce...

FACEBOOK INSTAGRAM

© 2010-2021 Soundrive