5 płyt: Sexy Suicide

Pięć ulubionych płyt? To da się zrobić, ale chyba z lufą przystawioną do skroni. Tak czy inaczej, po prostu zaproponuję pięć, które w tym momencie przychodzą mi do głowy.

Depeche Mode - "Black Celebration"

Co tu dużo pisać, mój ulubiony album zespołu, który zmienił całe moje życie. Dla mnie to płyta, która ma wszystkie inne płyty pod sobą. Najmroczniejsza z cały industrialnej berlińskiej trylogii Depeche Mode, każdy utwór na niej w inny sposób głęboko oddziałuje na moja pokręconą wrażliwość.

The Frozen Autumn - "Emotional Screening Device"

Muzyka The Frozen Autumn to wykładnik dark romantic. Moim zdaniem to dźwięki dla bardzo wrażliwych ludzi, chociaż jak to ktoś kiedyś mi powiedział - są różne rodzaje wrażliwości. Ta oraz pozostałe ich płyty to dla mnie dużo pięknych i bolesnych wspomnień magicznego czasu, który już nigdy nie wróci. Mam również nadzieję, że ktoś może przez to, co tutaj przeczytał zainteresuje się ich twórczością, ponieważ to bardzo niedoceniony zespół na scenie gotyckiej. To bardzo osobisty wybór...

Provision - "Visualize"

Moje największe odkrycie 2005 roku. Gdy usłyszałem ten album, trafiając na niego zupełnie przypadkiem podczas poszukiwania informacji o zespole Cetu Javu, poczułem się tak, jakbym dostał cegłą z pysk. Pamiętam chłód i powroty nad ranem po całej nocy pracy z empetrójką na uszach i widok nocnych bloków mojego osiedla, które powoli wybudzały się ze snu zapalającymi się lampkami w oknach. Zespół ze Stanów, a kontynuujący najlepsze synthpopowe tradycje europejskie.

Siekiera - "Nowa Aleksandria"

Bardzo ją lubię, ponieważ to chyba najbardziej niepokojąca płyta w historii polskiej muzyki "rockowej". Czasami kiedy jadę samochodem i zaczyna lecieć Siekiera, mam wrażenie, że słońce zachodzi, a koło jezdni pojawia się więcej rozjechanych zwierząt i krzyży przydrożnych. Ponoć nagrywana w trudach i mimo że to plagiaty Killing Joke, kultowa. No i pamiętajcie: Świry do przodu, próchno za drzwi!

Fancy - "Contact"

Moim zdaniem to jedna z najlepszych płyt z kategorii hi-energy/electro-disco lat 80. Jestem pełen podziwu do tego, jak wykręcony jest na syntezatorach bas w "After Midnight", a poza tym od dzieciństwa mam wyjątkowy sentyment do tego Roy'a Orbisona eurodisco. Warto też wspomnieć, że patrząc na dzisiejszy wysyp new retro wave i całej strony wizualnej tego trendu, ta okładka była proto-plastyczna.


Strona korzysta z plików cookies w celu zapewnienia realizacji usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce...

FACEBOOK INSTAGRAM

© 2010-2021 Soundrive