Pop-satanizm, módlmy się za buty Lil Nas X-a

Kiedy walka z butami staje się walką o duszę narodu (a tak twierdzi jedna z amerykańskich senatorek), trudno nie odnieść wrażenia, że ludzkość zabrnęła w abstrakcyjne rejony moralności. Nike Air Max 97 opatrzony pentagramem i kroplą ludzkiej krwi w podeszwie nikomu krzywdy nie wyrządzi, podobnie jak nowy singiel Lil Nas X-a, podobnie jak Billie Eilish, Madonna, The Beatles i cały ten pop-satanizm, o którym opowiadamy w sto czterdziestym piątym odcinku podcastu Soundrive Live.

Kontrowersje związane z "Montero (Call Me By Your Name)" Lil Nas X-a oraz już wyprzedanymi satan nikes to nic nowego w świecie muzyki popularnej - już w średniowieczu gniewnym okiem spoglądano na kompozytorów stosujących w swojej twórczości trytony, bluesmanowi Robertowi Johnsonowi blisko sto lat temu zarzucano, że zaprzedał duszę diabłu, a kiedy w 1992 roku Anthony Kiedis z Red Hot Chili Peppers dla żartu rozpoczął przemowę po zdobyciu nagrody MTV słowami chciałbym przede wszystkim podziękować Szatanowi, konserwatywni politycy i działacze oszaleli, jednoznacznie uznali, że jak coś jest czerwony i gorące, to musi pochodzić z piekła.

 

Rozmawiamy o szkodliwości tak obskuranckiego sposobu myślenia i nieszkodliwości sięgania po okultystyczną symbolikę, a także o tym, jak za sprawą założonej przez Luciena Greavesa Świątyni Satanistycznej postrzeganie satanizmu coraz częściej dotyczy nie kultu zjawisk nadnaturalnych, a humanizmu i chociażby na TikToku staje się coraz bardziej popularnym nurtem.

 




Strona korzysta z plików cookies w celu zapewnienia realizacji usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce...

FACEBOOK INSTAGRAM

© 2010-2021 Soundrive