Wostok - "Owczy pęd"

80%

Mimo że Lubelski Wostok jest z boku sceny i umyka uwadze szerszemu gronu publiczności, śledzę ich działalność niemal od samego początku. O ile debiutancki album (zatytułowany po prostu "Wostok") z 2015 roku był dobry i pokazywał kilka ciekawych zagrywek, o tyle z czasem zespół zaczął bardzo wyraźnie dojrzewać i co rusz wypuszczać lepsze materiały.

"Owczy pęd" i poprzednie wydawnictwa dzieli przepaść. Lublinianie poniekąd postanowili zdefiniować się na nowo, nieznacznie zmienić proporcje części składowych swojej muzyki i - pisząc najprościej - pójść na przód. W thrashowej mieszance ze wschodu elementy klasycznego hardcore'a pełniły dotychczas rolę przyprawy, dodawały smaku i nadawały kształt, ale właśnie ten element najbardziej odmienił brzmienie zespołu - hardcore stał się główną podporą Wostok.

 

Utwory są znacznie bardziej agresywne, kompozycje krótsze, a ładunek wściekłości kipi z nich bezustannie, co rusz przywodząc na myśl S.O.D. czy D.R.I. Album trwa zresztą dwadzieścia jeden minut (czyli jest o jedną trzecią krótszy od poprzednika), co dla tego typu muzyki okazuje się długością idealną. O ile mam w zwyczaju obierać perspektywę zgorzkniałego, marudnego recenzenta, który narzeka, że coś jest zbyt długie albo zbyt krótkie, o tyle półtora kwadransa serwowanego przez Wostok to absolutne optimum - zabranie lub dołożenie jednej kompozycji negatywnie odbiłoby się na całokształcie. Dostaliśmy płytę, która nie męczy, ale też nie zostawia rozczarowującego niedosytu.

 

Mimo maksymalnej intensyfikacji i kondensacji utworów, wciąż dzieje się w nich dużo. Przede wszystkim cały album jest przemyślany - riffy wychodzą z siebie naturalnie, zwolnienia i solówki są dokładnie tam, gdzie ich miejsce. Wyraźnie słychać tendencję do dopracowywania obranych pierwotnie założeń, zamiast ich przekraczania. Wyszło to dobrze - Wostok A.D. 2021 prezentuje klasyczny crossover, bez romansów z innymi stylami czy prób osiągnięcia czegoś nowego i właśnie w tym tkwi siła tej muzyki.

 

Bardzo dobrze broni się wokal Gieny, a z tym elementem twórczości Wostok zawsze miałem problem. Zaznaczmy jasno - Giena jest wokalistą dobrym i był nim od samego początku. Coś w jego partiach zawsze mi jednak nie grało, coś nieokreślonego mnie w tym wokalu kłuło. Każdy odbiera muzykę subiektywnie, ale dla mnie ten element zawsze mącił brzmienie zespołu. W obliczu bardziej hardcore'owej, znacznie wścieklejszej płyty nagle wszystko zaskoczyło. Styl wokalu obrany przez Gienę pasuje i świetnie dopełnia całość materiału.

 

Nie sposób nie wspomnieć o dobrej produkcji - Wostok brzmi chamsko, brudno i dosadnie, co doskonale zgrywa się z muzyką. O ile debiutancki album Lublinian był troszeczkę zbyt grzecznie ukręcony, o tyle "Owczy pęd" został zrealizowany bardzo dobrze. Muzyka nie traci na czytelności, ale jednocześnie nie odbija się to pójściem na kompromis z zawartą w niej agresją. Wyjątkowo dobrze i wyraziście brzmi perkusja Radka, której świetnie przemyślane partie stanowią motor napędzający resztę kwartetu (zwłaszcza w podszytym blastem utworze "Obojętność", notabene najlepszym na albumie). Teksty przywodzą na myśl to, co często można usłyszeć w nowojorskim hardcorze - krytyka ślepego podążania za trendami, złość na społeczeństwo ("Owczy pęd" czy "Przeklęty krąg"), a z drugiej strony bardzo mocno zaznaczono element wiary w siebie i wewnętrzną siłę ("Jasna strona mocy").

 

Nie chcę zapeszać, ale pierwszy kwartał 2021 roku okazał się zaskakująco dobry dla fanów thrash metalu i crossoveru. Bardzo dobry "Kill Grid" Enforced, fenomenalny "Straight Outta Smogtown" Terrordome i w końcu dołożenie kolejnej cegiełki od lubelskiego Wostok. "Owczy Pęd" jest bardzo dobrym albumem, a staje się jeszcze lepszy w porównaniu z poprzednimi materiałami zespołu. Lublinianie zrobili ogromny postęp, umiejętnie grają atutami i wiedzą, co chcą osiągnąć, aż dziwi fakt wydania tego albumu całkowicie własnym sumptem. Z czystym sumieniem mogę napisać, że będę do tej płyty wracać.


wydanie własne/2021



Strona korzysta z plików cookies w celu zapewnienia realizacji usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce...

FACEBOOK INSTAGRAM

© 2010-2021 Soundrive