Freak Heat Waves: Wilgotne połączenie industrialu i funku

Kanadyjskie Freak Heat Waves powstało jako trio ponad dekadę temu, pierwotnie najwyraźniejsze były w ich muzyce wpływy krautrocka. Z czasem skład skurczył się do duetu, a na pierwszy plan wyszła chłodna i zarazem taneczna elektronika z pogranicza industrialu oraz EBM, ale z dodatkiem naleciałości funkowych czy disco

Ta osobliwa mieszanka z jednej strony może przypominać Nitzer Ebb, z drugiej My Life with the Thrill Kill Kult i niewątpliwie doskonale wpasowałaby się w któryś z filmów Gregga Arakiego z lat 90. ubiegłego stulecia. Na albumie "Zap the Planet" z zeszłego roku Steven i Thomas doprowadzili swoje brzmienie do perfekcji, a w dodatku w końcu dotarli do znacznie szerszego grona słuchaczy/słuchaczek.

Rozmowa z Soundrive

Nie byłbym muzykiem, gdybym nie poznał Thomasa i gdybyśmy nie założyli tego zespołu. Nie jestem pewien, czy sam zajmowałbym się muzyką w podobny sposób (Steven Lind - gitara, wokal).

Zanim zostałem muzykiem, zawsze myślałem o zostaniu rysownikiem (Thomas Di Ninno - perkusja).

 

Moja ulubiona muzyka z dzieciństwa to... Bardzo często oglądałem "The Point!" Harry'ego Nilssona [animacja z udziałem między innymi Dustina Hoffmana i Ringo Starra na podstawie albumu o tej samej nazwie]. "U Can't Touch This" MC Hammera to też jedno z moich najwcześniejszych muzycznych wspomnień (Steven Lind).
 

Moja ulubiona muzyka z ostatnich miesięcy to "The Price of Tea in China" Boldy'ego Jamesa i The Alchemist, "Tuesday Night Music Club" Sheryl Crow, "So Tough" Saint Etienne i "Bigtyme Recordz, Vol. II: All Screwed Up" DJ-a Screw (Thomas Di Ninno).

 

Moi ulubieni artyści niezwiązani z muzyką to Jim Henson [lalkarz, twórca muppetów i fraglesów] i Martin Scorsese, obydwu bardzo cenię (Thomas Di Ninno).

 

We współczesnej muzyce najbardziej lubię jej szeroki zasięg. Wiele gatunków zderza się ze sobą, każdy pomysł da się zrealizować, można przesunąć wszystkie granice i z każdą osobą nawiązać współpracę (Steven Lind).

 

We współczesnej muzyce najbardziej nie lubię... Nie ma czegoś, czego bym nie lubił. Po prostu dobrze, że nowa muzyka wciąż powstaje (Thomas Di Ninno).

Najbardziej w koncertach lubię grać naszą muzykę bardzo głośno i improwizować.

 

Nasza muzyka jest porównywana do czegoś wilgotnego, parnego, śluzowatego, monotonnego i retrofuturystycznego. Często padają nazwiska Jim Morrison, Alan Vega, Iggy Pop, Mark E Smith albo Ian Curtis (Steven Lind).

 

Gdybym mógł sprawić, że jeden z utworów innego artysty stałby się mój, byłoby to "Le Freak" Chic (Thomas Di Ninno).

 

Gdybym mógł zadać mojemu ulubionemu artyście jedno pytanie... Znam już odpowiedź, ale zapytałbym MC Hammera, czy mogę tego dotknąć (Steven Lind).

 

Największa mądrość, jaką w życiu usłyszałem to: Uwolnij umysł, a twoje dupsko za nim podąży (Thomas Di Ninno).

 

Gdybym w dorosłym życiu wciąż mógł robić coś, co robiłem w dzieciństwie, jeździłbym na desce (Thomas Di Ninno).

 

Gdybym mógł zakończyć jeden spór, który dzieli ludzi, rozwiałbym wątpliwości co do tego, że globalne ocieplenie naprawdę istnieje (Steven Lind).

 

Polska kojarzy mi się z filmem "Na srebrnym globie" Andrzeja Żuławskiego.

 

fot. Robert Di Ninno


Strona korzysta z plików cookies w celu zapewnienia realizacji usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce...

FACEBOOK INSTAGRAM

© 2010-2021 Soundrive