Reszta świata, tom 3. Dorastanie w czasie apokalipsy

74%

W pierwszych dwóch tomach "Reszty świata" trwała walka o powrót do normalności, o odzyskanie wcześniejszego życia i zachowanie człowieczeństwa. W trzecim tomie nie ma już na to nadziei, dawna rzeczywistość stała się tak odległym wspomnieniem, jak festiwale muzyczne w 2021 roku, ale nie oznacza to bynajmniej, że walka dobiegła końca.

Od wydarzeń z poprzedniego tomu minęły trzy lata, a jeżeli wydaje się wam, że to niewiele, warto pamiętać, że od pandemii z naszej rzeczywistości nie minął jeszcze nawet rok, a można odnieść wrażenie, jakby ciągnęła się od kilku dekad. Hugo i Jules nauczyli się radzić sobie bez wsparcia matki - dotąd gwarantki przetrwania. Drugi z nich stał się wyborowym strzelcem, pierwszy wierzy, że rodzina wciąż może się zjednoczyć, a przynajmniej wmawia sobie nadzieję na to, by przetrwać kolejne dni.

 

Jean-Christophe Chauzy skonstruował swoją wizję końca świata na bazie licznych postapokaliptycznych klisz i nie inaczej jest tym razem. Odwołał się do "Władcy much" Williama Goldinga, ale w wersji rozszerzonej, gdzie młodzi ludzie tworzą nowe prawa i nowe hierarchie już nie tylko na opuszczonej wyspie, a w opuszczonym świecie. W ostatnim czasie to całkiem popularny temat, wykorzystany między innymi w ostatnim sezonie gry "The Walking Dead", serialu "Daybreak" czy animacji "Ostatnie dzieciaki na Ziemi", a bazująca na nim dramaturgia ma stały rytm - sielanka w miejscu o nazwie typu "Kolonia" (dokładnie tak nazywa się schronienie młodzieży z "Reszty świata"); ustalanie, kto jest przywódcą, jakie istnieją w tej mikrospołeczności namiętności i zawiści; a na koniec atak intruzów.

Francuski autor nie sili się pod tym względem na oryginalność, nierzadko treść kolejnych stron można by wręcz opowiedzieć za niego, ale tam gdzie scenariusz emanuje wtórnością, tam urozmaicają go okoliczności wydarzeń (w popkulturze rzadko nadarzają się okazje, by ujrzeć Europę u progu armagedonu) i przede wszystkim znakomite, detaliczne, pokaźnym rozmiarów ilustracje. Niektóre z nich (chociażby plątanina rozbitych okrętów i martwych wielorybów na początku albumu albo szereg porzuconych pojazdów wojskowych) doskonale sprawdziłyby się w roli puzzli, a w dodatku w tym ogromie niszczejących przedmiotów ludzkie sylwetki zawsze ukazane są jako drobne i kruche, co potęguje monumentalność schyłkowego nastroju komiksu.

 

Z każdym kolejnym tomem "Reszta świata" staje się ciekawszą historią, napędzaną coraz intensywniejszą desperacją i coraz bardziej pogłębiającą się degrengoladą wciąż walczących ze sobą ludzi i to z tak niedorzecznych powodów, jak chociażby pochodzenie. Przesady w tym niestety nie ma - sami również żyjemy w nieprzyjaznych czasach, a końca waśni na tle rasowym, narodowościowym czy wyznaniowym nie widać. Chauzy nie jest może mistrzem budowania napięcia czy zaskakiwania zwrotami akcji (choć tym razem aż dwukrotnie próbuje zaskoczyć czytelników/czytelniczki), ale jego zmysł estetyczny i umiejętność przemieniania papierowych postaci w ludzkie nie pozwalają oderwać się od tego wyniszczonego, wrogiego świata. Na dłuższą metę mogłoby się to nie sprawdzić, ale przed nami jeszcze tylko wielki finał i wszystko wskazuje na to, że będzie to zwieńczenie co najmniej satysfakcjonujące.


Reszta świata, tom 3

Tytuł oryginalny: Le reste du monde, tome 3

Polska, 2020

Non Stop Comics

Scenariusz: Jean-Christophe Chauzy

Rysunki: Jean-Christophe Chauzy


Reszta świata, tom 1. Spersonalizowany armagedon
Reszta świata, tom 2. W oczekiwaniu na normalność


Strona korzysta z plików cookies w celu zapewnienia realizacji usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce...

FACEBOOK INSTAGRAM

© 2010-2021 Soundrive