Coda, tom 3. Za górami, za lasami, ponad gatunkowymi schematami

90%

Dlaczego postacie z opowieści fantasy zawsze szukają kolejnej przygody? Dlaczego zawsze muszą walczyć ze złem wcielonym? Dlaczego pokonanie go natychmiast rozwiązuje wszystkie problemy całego świata? Dlaczego nie dążyć do normalności, zwyczajności i spokoju? Właśnie taki cel w przewrotnej postapokalipsie fantasy nadał swoim bohaterom i bohaterkom Simon Spurrier, a trzeci tom rozstrzyga, czy zdołali go osiągnąć.

Skoro mamy do czynienia z żonglerką kliszami, to oczywistym zakończeniem musi być i żyli długo i szczęśliwie, a być może nawet jeszcze bardziej oczywiste w autoironicznym dziele byłoby dokonanie wolty, postawienie na nieszczęśliwy finał. Spurrier ma jednak świadomość nie tylko gatunkowych schematów, ale również schematu przetwarzania ich i spoglądania na nie przez przymrużone oczy, co samo w sobie stało się niemalże odrębnym nurtem. "Codę" umieszczono pomiędzy dwiema skrajnościami i takie również jest jej zaskoczenie, ale zanim do niego dochodzi, nie może zabraknąć spektakularnego starcia, tyle że stronami konfliktu okazują się być inne siły, niż po wcześniejszych tomach można było się spodziewać.

Wchodzenie w szczegóły grozi odebraniem przyjemności z doświadczania kilku wyjątkowo niespodziewanych zwrotów akcji na własnej skórze. Dość wspomnieć, że na wstępie nasz strudzony bard Hum po siłowej próbie zmiany charakteru ukochanej i porywczej Serki (prawdopodobnie jednej z najciekawszych przedstawicielek rasy orków, jakie kiedykolwiek stworzono) oraz sromotnej klęsce, wpada w depresję, a żeby zająć czymś myśli, przyjmuje pracę polegającą na sprzątaniu odchodów; by w końcówce znaleźć się w centrum wydarzeń pełnych wybuchów, przemian, mieczy i magii. Na zaledwie stu stronach dzieje się tak dużo, że można by to rozwlec przynajmniej na dwa kolejne tomy, ale rezultat na pewno nie byłby równie imponujący - żwawe tempo odgrywa istotną rolę w prowadzeniu narracji uniemożliwiającej odłożenie komiksu nawet na kilka minut przerwy.

 

Podobnie jak w poprzednich dwóch tomach, także tutaj Spurrier za pomocą fantastycznych postaci pokazuje wydarzenia z szarej, często pozbawionej fantazji, naszej rzeczywistości. Czarny charakter dąży do objęcia pozycji głównego bohatera, a Hum jest do osiągnięcia tego celu niezbędny, bo jego powszechnie znane i poważane pieśni mogą przedstawić słuszną wersję wydarzeń, przemienić oprycha w bohatera. Brzmi znajomo? Nie trudno przecież zastąpić oślizgłą kreaturę śliskimi politykami, a barda telewizją, radiem i innymi mediami... W scenariuszu przemycono wiele podobnych wątków, ale zawsze z dobrym smakiem i subtelnością, które podkreślają raczej to, że historia kołem się toczy, a ludzkie losy rozgrywają się jednakowo, niż skonkretyzowane stanowisko polityczne. Dzięki temu "Coda" może stać się tytułem ponadczasowym i być może za trzy-cztery dekady ktoś zauważy dokładnie te same wątki w swojej współczesności.

Jeżeli spojrzeć na okładki tej serii, jeżeli nawet zlustrować kilka rozdziałów, można dojść do konkluzji, że to po prostu kolejne potyczki ludzi, elfów, orków, czarownic i całej tej bandy ze schematycznego bestiariusza; że smoki znowu wyginęły i stały się legendami; że groźba zagłady świata splata się z burzliwym wątkiem romantycznym; że to wszystko widzieliście już dziesiątki razy. Wystarczy jednak wgryźć się w treść, by odkryć, że "Coda" nie jest skierowana wyłącznie do czytelników i czytelniczek, którzy na Tolkienie i Sapkowskim zjedli zęby, a ostatecznie cała ta znajoma otoczka jest dodatkiem do fascynującej, uniwersalnej opowieści o ludzkich słabościach i namiętnościach. W dodatku całość zamyka się w trzech tomach, około trzystu stronach, więc nie ma wymówek - to komiks, który obowiązkowo powinniście mieć na regałach.


Coda

Polska, 2020

Non Stop Comics

Scenariusz: Simon Spurrier

Rysunki: Matias Bergara


Coda, tom 1. Postapokaliptyczne fantasy z przesłaniem

Coda, tom 2. I żyli długi i nieszczęśliwie


Strona korzysta z plików cookies w celu zapewnienia realizacji usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce...

FACEBOOK INSTAGRAM

© 2010-2021 Soundrive