Godzilla, gore i Hanzo zwany brzytwą - Japonia klasy B

Nie można japońskiego filmu klasy B uznać za odpowiednik niskobudżetowych, często z założenia sięgających po kicz produkcji zachodnich. Granica pomiędzy mainstreamem, obrazami artystycznymi i tworzonymi za grosze jest w Kraju Kwitnącej Wiśni bardziej mglista, a w kolejnym odcinku podcastu Nightslime spróbujemy was przez ten wyjątkowy świat niczym nieskrępowanych fantazji przeprowadzić.

Rozmawiamy o Seijunie Suzukim i jego burzliwej współpracy z najstarszym japońskim studiem filmowym - Nikkatsu; o niosącej antywojenne przesłanie Godzilli i jej następcach, z gigantycznym potworem Frankensteina na czele; o kultowym filmie "Dom" Nobuhiko Obayashiego i jego pomyśle na Godzillę (zrealizowanym tylko w tekście ilustrowanym przez autora "Akiry"); o ogromnym znaczeniu V-Cinema, czyli japońskiego rynku wideo; o j-horrorze i o tym, dlaczego nie należy traktować tego określenia jako tożsame z japońskim horrorem; a także o tworzonym przede wszystkim ku uciesze zachodniej publiczności widowiskowym gore (Japończycy doskonale wiedzą, jak są postrzegani przez resztę świata i nie wahają się z tego korzystać).

 



Strona korzysta z plików cookies w celu zapewnienia realizacji usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce...

FACEBOOK INSTAGRAM

© 2010-2021 Soundrive