Le Couleur: Vintage pop po francusku

5000 Volts, Spargo, Sheila and B. Devotion, Ottawan, Amanda Lear - to dzisiaj niemal całkowicie zapomniane zespoły z pogranicza disco i popu z przełomu lat 70. i 80., ale kanadyjskie Le Couleur dało ich brzmieniu nowe życie, a na tegorocznym, trzecim albumie ("Concorde") doprowadzili swój wyjątkowy styl do perfekcji.

W ostatnim czasie Le Couleur można było usłyszeć chociażby w serialu "Emily w Paryżu" Netflixa, a ich przebojowe - nieco archaiczne, ale w kontekście współczesnej muzyki jednocześnie świeże - brzmienie dociera do coraz szerszego kręgu odbiorców. Przewrotnie jednak inspiracją dla najnowszego albumu była katastrofa lotu Air France 4590 z 2000 roku i kontrast piękna futurystycznego Concorde'a z tragedią, w której zginęło ponad sto osób.

Rozmowa z Soundrive (Laurence Giroux-Do - wokal)

Nie byłabym muzykiem, gdyby mama umieściła mnie w przedszkolu, zamiast sadzać mnie obok siebie, kiedy dawała lekcje gry na fortepianie.

Zanim zostałam muzykiem, byłam... Właściwie wszyscy zajmowaliśmy się muzyką od zawsze, podobnie jak nasi rodzice.

 

Moja ulubiona muzyka z dzieciństwa to The Beatles, Gerry Boulet, Phil Collin, Led Zeppelin, Madonna.
 

Moja ulubiona muzyka z ostatnich miesięcy to Patrick Cowley, "Coucou" Frànçois & The Atlas Mountains i Choses Sauvages - jeden z najlepszych zespołów pochodzących z Montrealu.

 

Moi ulubieni artyści niezwiązani z muzyką to Michel Gondry, David Lynch i Soffia Coppola.

 

We współczesnej muzyce najbardziej lubię śmiałość, łączenie współczesnego i dawnego brzmienia, wyróżnianie się na tle tego, co jest akurat popularne.

 

We współczesnej muzyce najbardziej nie lubię, kiedy produkcja jest lepsza od piosenek. To niestety dość powszechne.

Najbardziej w koncertach lubię wspólne granie i dzielenie wyjątkowych chwil z naszymi fanami. Afterparty z członkami zespołu i innymi osobami też jest całkiem ważne.

 

Nasza muzyka jest porównywana do electro, popu, muzyki vintage z lat 70. i 80., jest taneczna i chwytliwa, z wieloma nawiązaniami.

 

Gdybym mogła sprawić, że jeden z utworów innego artysty stałby się mój, byłoby to "La Ritournelle" Sébastiena Telliera.

 

Gdybym mogła zadać mojemu ulubionemu artyście jedno pytanie, zapytałabym, czy woli carbonarę ze śmietaną, czy bez.

 

Największa mądrość, jaką w życiu usłyszałam to: Prostota jest szczytem wyrafinowania. Pewnie nie jest to najmądrzejsze, co w życiu usłyszeliśmy, ale pamiętamy o tym zdaniu przy wszystkim, czego się podejmujemy.

 

Gdybym w dorosłym życiu wciąż mogła robić coś, co robiłam w dzieciństwie, budowałabym chatki z poduszek i zostałabym w jednej z nich do końca życia.

 

Gdybym mogła zakończyć jeden spór, który dzieli ludzi, byłby to rasizm.

 

Polska kojarzy mi się z pierogami; dobrą, kojącą zupą; herbatą i wódką. Głównie skojarzenia związane z jedzeniem. Mamy nadzieję, że wkrótce do was przyjedziemy i zagramy koncert, dotąd nigdy w Polsce nie byliśmy.

 


Strona korzysta z plików cookies w celu zapewnienia realizacji usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce...

FACEBOOK INSTAGRAM

© 2010-2021 Soundrive