Marta Bijan o słowackim Twin Peaks

Wokalistka z Sosnowca wyraźnie zmierza w nowym, bardziej nastrojowym i alternatywnym kierunku, a singiel "Szczelina" to prawdopodobnie najciekawszy utwór, jaki dotąd nagrała.

Nie wspominaliśmy na Soundrive o "Melancholii", debiutanckim albumie Marty Bijan sprzed dwóch lat, bo był to pop zdecydowanie zbyt odległy od profilu naszego portalu, ale tegoroczny singiel ("Lato smakuje") pokazał, że właśnie jesteśmy świadkami fascynującej przemiany, a już "Szczelina" całkowicie nas zahipnotyzowała.

 

Od kilkudziesięciu lat w zimnych miesiącach w tajemniczym paśmie górskim Trybecz na Słowacji znikają ludzie. Po prostu rozpływają się w powietrzu. Według większości to zwykła legenda, inni twierdzą, że w górach wśród drzew mieści się przejście - może być nim nawet niewielka szczelina, cienka jak włos - do światów, o których istnieniu wolelibyśmy nie wiedzieć - tak o temacie nowego utworu można przeczytać w informacji prasowej, a główną inspiracją była powieść Józefa Kariki o tym samym tytule.

 

Temat bardzo nietypowy jak na popowy kawałek, ale nie jest to po prostu kolejny popowy kawałek, o czym świadczyć może chociażby jego producent - Piotr Gruenpeter, znany lepiej jako Haldor Grunberg (muzyk metalowych Mentor i Thaw, odpowiedzialny za miks i mastering albumów między innymi Kultu Mogił, Lonker See, Drip of Lies, The Dog czy Me And That Man), a także gościnne partie gitarzysty, Konrada Ramotowskiego z Untervoid (a w przeszłości Hate i Kriegsmaschine).

 

Data premiery drugiego albumu Marty Bijan nie została jeszcze podana do informacji, ale już się nie możemy doczekać, żeby usłyszeć pełen rezultat tego zaskakującego mezaliansu popu z metalem.


Strona korzysta z plików cookies w celu zapewnienia realizacji usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce...

FACEBOOK INSTAGRAM

© 2010-2020 Soundrive