Bluszcz: Z sentymentu do kreszu

Kresz to charakterystyczna dla lat 80. i 90. tkanina, fabrycznie gnieciona, najczęściej pstrokata, dzisiaj pożądana tylko ze względów sentymentalnych. "Kresz" to natomiast nowy album duetu Bluszcz, który może wywoływać podobne odczucia, ale to znacznie więcej niż kolejna żonglerka konwencjami i puszczanie oka w kierunku słuchaczy, o czym Jarek i Romek Zagrodni opowiadają w sto dwudziestym trzecim odcinku podcastu Soundrive Live.

Dowiecie się od nich, dlaczego muzyka Bluszczu może zauroczyć dzisiejszą młodzież i jednocześnie jej rodziców albo nawet dziadków, słuchaczy i słuchaczki z jednej strony The Cure, z drugiej... Janusza Laskowskiego. Będzie też o tym, czy za kilka dekad z podobnym sentymentem spojrzymy na twórczość Justina Biebera, czy być jak stare hity Lady Pank to dobrze, czy źle, a nawet o tym, że Polska nie jest taka zła. Bluszcz przepytał Jarek Kowal.

 



Strona korzysta z plików cookies w celu zapewnienia realizacji usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce...

FACEBOOK INSTAGRAM

© 2010-2020 Soundrive