Lebanon Hanover: Stałam się bardziej antyspołeczna, odkąd żyjemy w covidowej izolacji

W tym roku mija dziesięć lat odkąd Larissa Iceglass i William Maybelline założyli Lebanon Hanover i wszystko wskazuje na to, że znaleźli się w najlepszym momencie wspólnej działalności - nie dość, że w ostatnim czasie lawinowo przybywa im nowych słuchaczy i słuchaczek, to jeszcze zapowiadają najlepszy album w swoim dorobku i zapewniają, że nie są to przechwałki. Premierę "Sci-Fi Sky" zaplanowano na 20 października.

Jarosław Kowal: Kiedy patrzysz w niebo, myślisz raczej o tym, które ma fizyczne właściwości czy o tym bardziej poetyckim, miejscu zamieszkania bogów albo ludzi po śmierci?
Larissa Iceglass: Czasami patrzę na niebo jak na obiekt zainteresowania astronomii i próbuję wypatrzeć czarną dziurę, która zbliża się do Ziemi, a kiedy indziej wpatruję się w nie i po prostu podziwiam, wyobrażam sobie różne rzeczy.

 

W języku polskim istnieje tylko jedno słowo na to, co w języku angielskim rozdzielane jest na skyheaven, "Sci-Fi Sky" - tytuł waszego nowego albumu - mógłby symbolizować obydwa?
Tak, pasują do niego znaczenia przypisywane i do sky, i do heaven, a nawet jeszcze więcej. To coś w rodzaju uniwersum science-fiction albo nawet multiwersum.

W "Digital Ocean" wyrażacie zaniepokojenie postępującą cyfryzacją świata, myślisz, że ostatnie wydarzenie i przymus siedzenia w domu mogą zmusić do refleksji i zmian czy może to zbyt romantyczna wizja i ostatecznie będziemy spędzać w sieci jeszcze więcej czasu?
Nie śmiałabym przewidywać, co może się wydarzyć w przyszłości, ale zwolnienie tempa miało pozytywny wpływ na naszą planetę. Można mieć tylko nadzieję, że nauczymy się czegoś pozytywnego po tym kryzysie.

 

We wcześniejszych wywiadach wspominałaś, że nie podobało ci się życie w Szwajcarii czy Anglii, a po jakimś czasie nawet Berlin stał się nieprzyjemny, utkwił mi też w pamięci fragment, w którym opowiadałaś, że nie oglądasz filmów, bo zbyt duża ilość efektów i seksualnej brutalności odstraszają cię. Wygląda na to, że twoje najbliższe otoczenie i to, czym karmisz swoje zmysły mają na ciebie duży wpływ czy więc okoliczności z ostatnich siedmiu miesięcy zmieniły cię?

Lockdown nie pozostał bez wpływu na nas. Z jednej strony pojawiła się nadzieja na nieco więcej człowieczeństwa, ale z drugiej samolubstwo i niesprawiedliwe zrzędzenie wielu ludzi pozostają takie same. Wydaje mi się, że nie jest to wszystko aż tak inne od tego, co było wcześniej, ale zdołałam stworzyć moją własną, maleńką bańkę wewnątrz tego świata i czuję się w niej dobrze. Najbardziej mam dość tego, że obecnie nie mogę widywać się z przyjaciółmi, którzy mieszkają w innych krajach. To najboleśniejsza część izolacji.

Najprawdopodobniej stałam się bardziej antyspołeczna, odkąd żyjemy w covidowej izolacji

Podejrzewam, że wszyscy prowadzimy dzisiaj znacznie bogatsze życie fikcyjne - nie można podróżować, nie ma koncertów, najłatwiej odnaleźć rozrywkę w książkach albo w filmach i zagłębiać się w nierzeczywiste światy. Znalazłaś ostatnio jakieś nowe, który by cię zafascynowały?

Najprawdopodobniej stałam się bardziej antyspołeczna, odkąd żyjemy w covidowej izolacji, ale z drugiej strony przerwa od ciągłego przesiadania się z samolotu do samolotu i od nieustannego grania koncertów sprawiła, że poczułam się bardziej ustabilizowana. Mieszkam na wsi i spędzam wiele godzin w ogrodzie czy na naszej ziemi, dzięki czemu mogę zanurzyć się w naturze. Zaakceptowanie powolnego życia nie stanowi dla mnie żadnego problemu, a właściwie bardzo mi się podoba to, że Covid pozwolił mi wyhamować. Moja ulubiona fikcja to książki i spacery pośród winnic.

 

A co z archetypem utrapionego artysty? Myślisz, że brak pieniędzy, złamane serce albo po prostu weltschmerz mogą sprawić, że czyjaś sztuka stanie się ciekawsza?

Często potrafię dostrzec, kiedy ból napędza jakiś utwór. Da się wyczuć, jeżeli artysta naprawdę cierpiał w trakcie pisania, ale stworzenie wspaniałego dzieła sztuki wymaga również ciężkiej pracy i magii.


Istnieje idealna dawka melancholii? Nie tak dużo, żeby nie pozwalała wstać z łóżka i wystarczająco, by dało się ją przemienić w sztukę?

Melancholia sama w sobie może być motorem napędowym, ale jeżeli przemieni się w depresję, staje się zabójcza.

 

Jesteś w takim razie zadowolone ze swojego życia?

Czuję wdzięczność za wiele rzeczy, które spotkały mnie w życiu, ale nawet mimo tego, zawsze pojawiają się bardziej ponure dni, zaczynam wtedy rozmyślać i od czasu do czasu doświadczam depresyjnych faz.

Trzymanie się określonych ram estetycznych jest dla ciebie ważne? Gdybyś chciała zrobić coś zupełnie innego powstrzymywałabyś z uwagi chociażby na oczekiwania fanów i fanek?

Z tym zespołem zawsze podążamy wyłącznie za naszym własnym stylem, niezależenie od tego, czy komuś sprawia to przyjemność, czy nie. To nie jest najważniejsze.

 

A brzmielibyście inaczej, gdybyście zamienili się instrumentami albo rolami w zespole?

W przeszłości bardzo często zamienialiśmy się instrumentami. Na nowym albumie William skomponował wszystkie partie gitar za pomocą instrumentu przystosowanego do heavy metalu, co odświeżyło nasze brzmienie. Zdecydowanie ewoluujemy, kiedy zamieniamy się rolami.

 

Jak bardzo krytyczna w stosunku do własnej muzyki jesteś? Zdarza się, że słuchasz starszych albumów i myślisz, że mogłabyś coś poprawić?
Rzadko słucham naszych starszych albumów, ale jestem pewna, że znalazłoby się kilka rzeczy, które moglibyśmy poprawić. Ostatecznie jednak każdy album reprezentuje pewien okres naszego życia, a rezultat jest najlepszy, jaki mogliśmy w tamtym czasie osiągnąć. Surowość i nienastrojone gitary też mają swój urok.

 

Nazywanie najnowszego albumu najlepszym to frazes, ale czy "Sci-Fi Sky" będzie najlepsze?

To fakt - ten album jest jak dotąd najlepszy.

Lebanon Hanover wystąpi w Polsce na początku grudnia - trzeciego zagrają w stołecznym Niebie, czwartego w Zaklętych Rewirach we Wrocławiu.

fot. Caroline Bonarde


Strona korzysta z plików cookies w celu zapewnienia realizacji usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce...

FACEBOOK INSTAGRAM

© 2010-2020 Soundrive