Naked Roommate: Najgorszą motywacją jest dążenie do "fajności"

Amber i Andy powołali Naked Roommate do życia w 2018 roku, jako owoc partnerstwa życiowego oraz partnerstwa we wspólnym tworzeniu sztuki.

We dwoje stworzyli charakterystyczne, minimalistyczne, post-punkowe i funkowe brzmienie, a później powiększyli skład o kolejne dwie osoby - Michaela Zamorę oraz Alejandrę Alcalę. Niedługo później we czworo nagrali debiutancki album - "Do The Duvet", którego premierę zaplanowano na 4 września.

 

Rozmowa z Soundrive (Amber Sermeño - wokal)

Nie byłabym muzykiem, gdyby nie mój przyjaciel - E, który w tamtym momencie był tak samo pozbawiony zobowiązań, entuzjastycznie nastawiony i niedoświadczony jak ja.

 

Zanim zostałam muzykiem, byłam mniej popularna.

 

Moja ulubiona muzyka z dzieciństwa to ścieżka dźwiękowa do "Dirty Dancing".

 

Moja ulubiona muzyka z ostatnich miesięcy to Chano Pozo [jeden z prekursorów latynoskiego jazzu, został zamordowany w wieku zaledwie trzydziestu trzech lat].

 

Moi ulubieni artyści niezwiązani z muzyką to Henri Rousseau [malarz prymitywistyczny] i Julie Doucette [autorka komiksów].

 

We współczesnej muzyce najbardziej lubię, kiedy sprawia, że pomieszczenie, w której jest słucha zdaje się mieć więcej życia.

 

We współczesnej muzyce najbardziej nie lubię, kiedy nie mogę przestać odbierać jej jak muzykę ze spa, chociaż wiem, że stojąca za nią historia wymaga większego szacunku.

 

Najbardziej w koncertach lubię... Nie zabrzmi to dobrze, ale najbardziej lubię palić papierosy na zewnątrz, z moimi przyjaciółmi, no chyba, że gra naprawdę świetny zespół.

 

Nasza muzyka jest porównywana do The B-52s. Zawsze znajdzie się jakiś koleś w średnim wieku, który powie, że brzmi to jak The B-52s.

 

Gdybym mogła sprawić, że jeden z utworów innego artysty stałby się mój, byłoby to "Silhouettes" Thick Pigeon.

 

Gdybym mogła zadać mojemu ulubionemu artyście jedno pytanie, zapytałabym: Jaki jest twój ulubiony owoc?

 

Największa mądrość, jaką w życiu usłyszałem to: Najgorszą motywacją jest dążenie do "fajności", sprawia, że beznadziejnie się ubierasz i zachowujesz jak głupek. Zawsze kiedy czuję, że zbliża się to do mnie, mówię sobie: Nie! Tym razem mnie nie dorwiesz.

 

Gdybym w dorosłym życiu wciąż mogła robić coś, co robiłam w dzieciństwie, nie pracowałabym, zbierałabym małe przedmioty z ulic i chowałabym je na szczytowych gałęziach drzew.

 

Gdybym mogła zakończyć jeden spór, który dzieli ludzi, byłoby to... Nie zrobiłabym tego. Nie jestem faszystką! Jeżeli twoim celem jest zakończenie dyskusji, przekreślasz możliwość dialogu, który jest ważniejszy niż utrzymanie pokoju.

 

Rozmowa z Soundrive (Andy Jordan - syntezator, perkusja)

Nie byłbym muzykiem, gdyby nie brak umiejętności wyrażania siebie w jakikolwiek inny sposób.

Zanim zostałem muzykiem, byłem nastolatkiem.

 

Moja ulubiona muzyka z dzieciństwa to The Wild Tchoupitoulas.

 

Moja ulubiona muzyka z ostatnich miesięcy to nowy album Lithics, "Weedman" Channel Tres, The Cool Greenhouse, Violent Change.

 

Moi ulubieni artyści niezwiązani z muzyką to... Większość z nich i tak nie żyje.

 

We współczesnej muzyce najbardziej lubię jakość produkcji.

 

We współczesnej muzyce najbardziej nie lubię jakości produkcji.

 

Najbardziej w koncertach lubię sprawiać, że ludzie zaczynają tańczyć.

 

Nasza muzyka jest porównywana do Young Marble Giants, Nowego Jorku z wczesnych lat 80. połączonego z krautrockiem i Lionela Ritchie.

 

Gdybym mógł sprawić, że jeden z utworów innego artysty stałby się mój, byłoby to "Choices" E-40.

 

Gdybym mógł zadać mojemu ulubionemu artyście jedno pytanie, zapytałbym, jak wpadł na pseudonim Longmont Potion Castle [krył się pod nim anonimowy, surrealistyczny sowizdrzał, który działał przede wszystkim w połowie lat 80., a jego albumy mają dzisiaj status kultowych]?

 

Największa mądrość, jaką w życiu usłyszałem to: Plagiat jest konieczny, niesie za sobą postęp oraz wszystko zostało już powiedziane, a tylko nieliczni coś na tym zyskali.

 

Gdybym w dorosłym życiu wciąż mógł robić coś, co robiłem w dzieciństwie, byłby to latanie w snach.

 

Gdybym mógł zakończyć jeden spór, który dzieli ludzi, dotyczyłby tego, czy ekonomia jest prawem natury, czy nie. Nie jest. To narzędzie stworzone przez człowieka, które stało się autonomiczne.


Strona korzysta z plików cookies w celu zapewnienia realizacji usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce...

FACEBOOK INSTAGRAM

© 2010-2020 Soundrive