Byhaze: R'n'B z pozytywnym przesłaniem dla ponurego świata

"Architekt leczniczych dźwięków" - także pod takim imieniem znany jest Byhaze i wcale nie ma w tym przesady. Dla artysty z New Jersey duchowość oraz emocje są w muzyce najważniejsze, czego odzwierciedleniem jest tegoroczny debiutancki album "Clarity".

W 2020 roku muzyka przybiera niemal równie ponure barwy, jak w latach 80., wyraźnie czuć to chociażby w bardzo współczesnym zjawisku - emo rapie, ale także w samym popie, w twórczości artystek pokroju Billie Eilish czy Poppy. Propozycja Byhaze jest w tym kontekście rzadką próbą szukania czegoś pozytywnego w dzisiejszym świecie, nie naiwnie radosnego i pozbawionego treści, ale podnoszącego na duchu i dającego nadzieję.

Rozmowa z Soundrive

Nie byłbym muzykiem, gdyby nie obecność Boga i wsparcie mojej rodziny, a zwłaszcza rodziców. Moja mama jest kreatywna, ale w biznesie, a mój tata jest kreatywny w artystycznym sensie. To połączenie różnych rodzajów kreatywności sprawiło, że zacząłem wykorzystywać swoje dary i ukształtował się Byhaze.

Zanim zostałem muzykiem, byłem organizatorem w młodzieżowej społeczności. Nie tylko pracowałem dla różnych organizacji pozarządowych, ale także stworzyłem własną - Them Cloud Kids. Jestem też modelem dla lokalnych firm na Wschodnim Wybrzeżu.

 

Moja ulubiona muzyka z dzieciństwa to Beyoncé, Missy Elliot, Alicia Keys.

 

Moja ulubiona muzyka z ostatnich miesięcy to "Ungodly Hour" Chloe x Halle.

Moi ulubieni artyści niezwiązani z muzyką to moi przyjaciele - Zunyda, YesterdayNite i AwilsonW.

We współczesnej muzyce najbardziej lubię piosenki i teksty, które mają cel i wywołują empatię. Najlepsze teksty to te, które zostają z tobą na dłużej i inspirują do działania.

 

We współczesnej muzyce najbardziej nie lubię obsesji na punkcie prywatnego życia artystów, która urasta do tego stopnia, że przeważa nad postrzeganiem samej muzyki.

Najbardziej w koncertach lubię możliwość nadawania piosenkom nowego życia dzięki aranżowaniu ich w odmienny sposób. To pozwala mnie i mojemu zespołowi na prawdziwą szczerość na scenie i stworzenie wyjątkowej chwili. Jedno z moich ulubionych wspomnień to rozmowa z przyjacielem, który wyznał, że zabrał swoją obecną dziewczynę na pierwszą randkę właśnie na mój koncert.

Moja muzyka jest porównywana do Eryki Badu.

 

Gdybym mógł sprawić, że jeden z utworów innego artysty stałby się mój, byłoby to "On & On" Eryki Badu.

Gdybym mógł zadać mojemu ulubionemu artyście jedno pytanie, zapytałbym Beyoncé, jakich artystów zamierza kształcić, rozwijać i z jakimi chce współpracować w swojej agencji, Parkwood w najbliższej przyszłości.

Największa mądrość, jaką w życiu usłyszałem to: Bóg nigdy cię nie opuszcza, więc zawsze słuchaj wewnętrznego głosu, jeżeli potrzebujesz przewodnika.

 

Gdybym w dorosłym życiu wciąż mógł robić coś, co robiłem w dzieciństwie, byłby to taniec. Uwielbiałem hip-hop i taniec towarzyski jako dzieciak. Fajnie by było nadal mieć takie hobby.

Gdybym mógł zakończyć jeden spór, który dzieli ludzi, byłyby to oszukiwanie się, że wszyscy ludzie są sobie równi i nie są oceniani przez pryzmat koloru skóry, pieniędzy czy statusu społecznego.

Polska kojarzy mi się z miejscem, które kiedyś chciałbym zobaczyć.

 


Strona korzysta z plików cookies w celu zapewnienia realizacji usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce...

FACEBOOK INSTAGRAM

© 2010-2020 Soundrive