Emo pop - czy po dwudziestu latach jest do czego wracać?

Z biegiem czasu to, co uchodziło kiedyś za komercyjne staje się niszowe, niekiedy wręcz nabiera szlachetności, ale czy tak jest w przypadku emo popu, który największe sukcesy święcił na początku XXI wieku? O tym rozmawiamy w sto dziewiątym odcinku podcastu Soundrive Live.

O emo spod znaku Rites of Spring czy Embrace rozmawialiśmy już kilkanaście odcinków temu (TUTAJ), teraz przyglądamy się jego bardziej popowemu wydaniu, zainspirowanemu nie Minor Threat, a raczej Blink-182.

 

Patrzymy na zespoły z pogranicza (Weezer czy Jimmy Eat World); te, których kariery rozpoczynały się właśnie wtedy (My Chemical Romance, Panic! At the Disco albo Paramore) i te, które wciągnęły się w nowy nurt już po jego pierwszych sukcesach (AFI i Green Day). Oczywiście nie mogło zabraknąć przedstawicieli i przedstawicielek również najbardziej komercyjnej odmiany emo popu, znanej z okładek Bravo - Tokio Hotel, Avril Lavigne czy nawet Blog 27. Przed mikrofonami Jarek Kowal i William Malcolm.

 


Strona korzysta z plików cookies w celu zapewnienia realizacji usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce...

FACEBOOK INSTAGRAM

© 2010-2020 Soundrive