Rock z lat 90. bez grunge'u, RHCP, Rage Against the Machine i wszystkiego, co znacie z radia i telewizji

O Amphetamine Reptile, riot grrrl i o tym, że wszystkie drogi prowadzą do Nirvany.

Wciąż trudno w to uwierzyć, ale lata 90. naprawdę zaczęły się trzy dekady temu. Jak wyglądałby jednak ten okres bez gigantów grunge'u, bez Red Hot Chilli Peppers, The Smashing Pumpkins albo Rage Against the Machine? W 105. odcinku podcastu Soundrive Live, a także przy pomocy trwającej trzy godziny playlisty, spróbujemy przekonać was, że i tak byłoby czego słuchać.

 

Nie da się nie zauważyć, że wiele dróg mimo wszystko w prosty lub bardziej pokrętny sposób prowadzi do Nirvany - czy to będzie znakomity zespół Tsunami, którego członkinie prowadziły wytwórnię Simple Machines, gdzie Dave Gorhl wydał solową kasetę pod szyldem Late!; czy Calamity Jane, które występowały przed Nirvaną podczas ich kontrowersyjnego koncertu w Buenos Aires; czy Chokebore, którzy otwierali ostatnie dziesięć koncertów zespołu Kurta Cobaina; czy po prostu zespoły, z którymi twórcy "Nevermind" dzielili scenę we wczesnych latach formowania się grunge'u, chociażby Killdozer, Vampire Lezbos, Coffin Break, The Thrown Ups, Thrillhammer albo Steel Pole Bath Tub.

 

To jednak nie wszystko, równie aktywne były w tamtym czasie kapele związane z noise'ową wytwórnią Amphetamine Reptile, dzisiaj zapomniane już God Bullies, Halo of Flies albo Janitor Joe; a także scena riot grrrl - 7 Year Bitch (na zdjęciu), The Gits, Red Aunts i wiele innych. Charakterystyczne brzmienie rocka z lat 90. nie musi być jednak wyłącznie odwoływaniem się do nostalgii, to nadal znakomite utwory i warto ocalić je od zapomnienia.

 



Strona korzysta z plików cookies w celu zapewnienia realizacji usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce...

FACEBOOK INSTAGRAM

© 2010-2020 Soundrive