Vittuma - "Megumi"

80%

O tym, że Vittuma, czyli Magdalena Witczak, śpiewa także w post-hardcore'owym Løvte należy wspomnieć wyłącznie w ramach ciekawostki i zwrócenia uwagi fanów oraz fanek zespołu na jej solową EP-kę. Jedyne, co łączy te dwa projekty to przytłaczająco szczere emocje, różni właściwie wszystko inne.

To oczywiście nie pierwszy raz, kiedy solowa działalność okazuje się przeciwieństwem tej zespołowej, dość wspomnieć Grega Puciato (z jednej strony The Dillinger Escape Plan, z drugiej The Black Queen) czy Davida Vincenta (obecnie Vltimas, wcześniej Morbid Angel, ale także outlaw country tworzone pod własnym nazwiskiem). Witczak obrała jednak tak odmienny kierunek, że nawet brzmienie jej głosu nie zdradza, czym wcześniej się zajmowała.

 

Jedynym pokrewnym elementem na "It Is Not A Lack Of Love, But A Lack Of Communication" (ostatnim albumie Løvte) jest pierwszy, pełniący rolę intra utwór "Prelonging". Pozwoliłem sobie nawet na drobny eksperyment i przeniosłem go w playliście na sam początek "Megumi" - pasował idealnie. Być może to już właśnie wtedy, w 2017 roku, pomysł na działalność Vittuma klarował się, ale na pewno nie był jeszcze w pełni ukształtowany na debiutanckim albumie, "Emotives" - tam zabawa z przestawianiem intra nie przyniosłaby równie udanego efektu, to materiał elektroniczny, momentami dubowy i awangardowy, niemal całkowicie instrumentalny.

 

"Megumi" zdaje się istnieć gdzieś pomiędzy tymi dwoma światami - Witczak znowu śpiewa, ale nie rezygnuje także z elektronicznych podkładów, choć tym razem częściej naśladują inne instrumenty. To materiał, który zdaje się być jeżeli nie definicją nowego brzmienia, to przynajmniej przystankiem na dłużej. W odróżnieniu od poprzednika, mniej poszukujący, bardziej ukazujący, jakie skarby udało się w trakcie wcześniejszych eksploracji odnaleźć.

 

"Hentai Girl" otwiera wydawnictwo dziwnym kolażem doznań. Muzyka zdaje się grawitować w niepokojącym kierunku, krótkie crescenda na smyczkach z tajemniczymi odgłosami w tle przywodzą na myśl ścieżkę dźwiękową do "Under The Skin" Miki Levi, ale głos nie wzmacnia wrażenia. Nie uderza w ponury ton, a raczej w melancholijny, choć to ten rodzaj melancholii, która wywołuje poczucie nadziei. Każde z wypowiedzianych słów jest dodatkowo wzmocnione przez nieszczelny filtr zastosowany w produkcji utworu - Witczak postawiła na naturalność, nagrała nie tylko głos, ale także dodatkowe szmery i inne dźwięki, jakie każdemu z nas towarzyszą przy wypowiadaniu się. Decyzja ryzykowna, ale rezultat znakomity.

 

W "Ode To My Body" kameralny nastrój zostaje przerwany. Zapętlona partia skrzypiec, wyraźnie akcentowany bas czy sposób śpiewania przypominający Björk sugerują, że napięcie stopniowo wzrasta w kierunku mocnego refrenu, ale Vittuma za refrenami nie przepada i zamiast tego w finale zwalnia, niemalże szepcze i stopniowo rozprasza swój głos w ciszy. Utwór tytułowy to z kolei esencja tego wydawnictwa, wciąż bez chwytliwego refrenu i wciąż wcale go nie potrzebuje, żeby zapaść w pamięć na wiele tygodni. Witczak jawi się tutaj niczym medium, ale zamiast wywoływać duchy, wywołuje głęboko skrywane emocje, co w finałowym "Woman And The God's Son" przekuwa na najbardziej intensywny i najbardziej dramatyczny kawałek na EP-ce.

 

Absolutnie nie można pominąć treści tych czterech utworów, sama Witczak napisała, że traktują o bolesnym doświadczeniu kobiecości i seksualności kobiety złamanej przez pop/kulturę, a myśl tę rozwija we wpisie, z którym warto się zapoznać (TUTAJ). Poniekąd wielką siłą "Megumi" jest umiejętność przekazania emocji nawet bez znajomości kontekstu, ale kiedy go zgłębić, odbiór staje się jeszcze bardziej przejmujący. Konkluzja będzie banalna, ale jedynym mankamentem jest długość - po niespełna dwudziestu minutach nie chce się jeszcze zmieniać stanu umysłu, więc pozostaje jedynie zapętlanie.


wydanie własne/2020



Strona korzysta z plików cookies w celu zapewnienia realizacji usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce...

FACEBOOK INSTAGRAM

© 2010-2020 Soundrive