ThunderStars: Teksański shoegaze/dreampop

Po zespole, którego nazwa brzmi tak, jakby jego członkami byli zamaskowani superbohaterowie można by się spodziewać chwytliwej, zagrzewającej do boju muzyki, a tymczasem tegoroczne "Number Stations" teksańskiego ThunderStars to jeden z najciekawszych debiutów z okolic shoegaze'u i dreampopu w ostatnich latach.

Co ciekawe, nazwa była pierwsza. Córka perkusisty, Svena Bjorkmana, wpadła na to określenie w drodze do szpitala, co utkwiło w jego pamięci do tego stopnia, że w ogłoszeniu z informacją o poszukiwaniu muzyków do nowego projektu podał tylko ogólny kierunek i gotowy szyld - ThunderStars. Motyw szpitalny dziwnym zrządzeniem losu powrócił niedługo później, gdy po drugim koncercie zespołu basista Omar Richardson został dotkliwie pobity. O napaści zrobiło się głośno w mediach w Austin, co przewrotnie przysporzyło ThunderStars nowych fanów i fanek.

Rozmowa z Soundrive [Erik Kang - gitara]

Nie byłbym muzykiem, gdyby nie lekcje gry na fortepianie i skrzypcach we wczesnych latach mojego życia. Brałem lekcje fortepianu, kiedy byłem dzieckiem, ale nienawidziłem ich. Kiedyś zamknąłem się nawet w toalecie, żeby nie iść na zajęcia. Kilka lat później chwyciłem za skrzypce i grałem na nich przez całe liceum i studia. Nauczyłem się trochę z teorii muzyki i podstawowej wiedzy dotyczącej instrumentów strunowych, więc sięgnięcie po gitarę czy bas okazało się dość łatwe.

Moja ulubiona muzyka z dzieciństwa to Duran Duran i Weird Al Yankovic.

 

Moja ulubiona muzyka z ostatnich miesięcy to Land of Talk. Ostatnio często ich słucham i uważam, że są niesamowici.

 

Moje ulubione artystki niezwiązane z muzyką to Stacy Novak i Kate Burgau, dwie znakomite malarki, które miałem przyjemność poznać. Uwielbiam ich prace, a Stacy przygotowała okładkę do naszego ostatniego albumu - "Number Stations".

 

We współczesnej muzyce najbardziej lubię dostęp, jaki wszyscy do niej mają. Chociaż trudno wyżyć z muzyki publikowanej w streamingu, bardzo mnie cieszy, że możemy udostępniać naszą twórczość każdemu, kto chciałby ją usłyszeć.

 

We współczesnej muzyce najbardziej nie lubię schematycznej produkcji, jaką można usłyszeć w dzisiejszym hip-hopie i muzyce elektronicznej.

 

Najbardziej w koncertach lubię nawiązywanie więzi z publicznością poprzez naszą muzykę.

Nasza muzyka jest porównywana do... Słyszałem porównania do The Cure, co bardzo mi się podobało.

 

Gdybym mógł sprawić, że jeden z utworów innego artysty stałby się mój, byłoby to "Vapour Trail" Ride. Myślę, że to idealny utwór i żałuję, że to nie ja go napisałem.

 

Polska kojarzy mi się z miejscem, które bardzo chciałbym zobaczyć. Mój przyjaciel Ryan, z zespołu Low Roar, mieszka w Polsce i uwielbia ten kraj. Koniecznie muszę do was wpaść.

 


Strona korzysta z plików cookies w celu zapewnienia realizacji usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce...

FACEBOOK INSTAGRAM

© 2010-2020 Soundrive