Miasta z własnym brzmieniem

Kiedyś to było... Wystarczyło przekroczyć granice Seattle albo Nowego Orleanu i już mogliśmy się znaleźć w innej rzeczywistości, a wszystko za sprawą muzyki, która istniała tylko w tych miejscach. Globalizacja zmniejszyła znaczenie lokalnych scen, ale czy to źle i czy aby na pewno nie ma już miast o własnym brzmieniu?

W dziewięćdziesiątym odcinku podcastu Soundrive Live przyglądamy się rzadkiemu zjawisku miast, w których w tym samym czasie znalazł się szereg twórczych osób o bardzo zbliżonej wizji na muzykę, jaką chcą tworzyć. Sięgamy po dwa oczywiste przykłady, czyli grunge z Seattle i jazz z Nowego Orleanu, ale także po dwa przykłady znane tylko w swoich niszach - gdański (i bydgoski) yass oraz japońskie nagoya kei. Przed mikrofonami William Malcolm i Jarek Kowal.

 



Strona korzysta z plików cookies w celu zapewnienia realizacji usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce...

FACEBOOK INSTAGRAM

© 2010-2020 Soundrive