Bleib Modern

Star Trek: Picard, S01E01

78%

Może James T. Kirk i Spock są twarzami kojarzącymi się ze "Star Trek", ale dla każdego, kto dorastał na przełomie lat 80. i 90. najbliższa musi być seria "Star Trek: Następne pokolenie" oraz reprezentujący ją kapitan Jean-Luc Picard, który kilka lat temu zyskał nowe życie dzięki serii memów. Jego odrodzona popularność okazała się do tego stopnia obiecująca, że w końcu zapadła decyzja - trzeba przywrócić go do życia. Ale czy była to decyzja słuszna?

Od ostatniego spotkania z załogą Picarda (pełnometrażowego "Star Trek: Nemesis") minęło osiemnaście lat, ale już wtedy zainteresowanie tą ciągnącą się od półtorej dekady historią znacznie zmalało, nie wszyscy więc mogą pamiętać, że finał był dramatyczny - kapitan grany przez nigdy niestarzejącego się Patricka Stewarta stracił rodzinę oraz większość przyjaciół, z którymi służył na USS Enterprise. "Star Trek: Picard" musiało w związku z tym uderzyć w ponury ton już na samym początku i faktycznie od pierwszych scen staje się jasne, że zostaniemy wplątani w opowieść o odzyskiwaniu sensu życia i podróż raczej w głąb jednostki niż w kosmiczny bezkres.

 

Pierwszy odcinek sprowadza nas na Ziemię, rzadką scenerię w historii "Star Trek", a akcja zawiązuje się w samym dialogu (co akurat przed J.J. Abramsem czy "Star Trek: Discovery" nie było rzadkością), kiedy emerytowany Jean-Luc Picard udziela pierwszego w historii telewizyjnego wywiadu i ściera się z interlokutorką (swoją drogą, sprytny sposób na naświetlenie aktualnych realiów świata przedstawionego). Występ przed kamerami naprowadza na niego tajemniczą Dahj (Isa Briones), a to z kolei otwiera drzwi do nowej przygody...

Kością niezgody pomiędzy zwolennikami "Star Trek" z XX wieku i tymi preferującymi jego oblicze z późniejszego stulecia najczęściej jest przejście od wydarzeń epizodycznych do fabuły rozciągniętej na cały sezon, a także z dość statycznych wydarzeń opartych o dialogi na rzecz wybuchowej akcji i pojedynków. W "Star Trek: Picard" podjęto natomiast próbę znalezienia kompromisu. Z jednej strony jest tutaj mnóstwo istotnych dla fabuły rozmów, które nawet w jednym odcinku pozwalają rozwinąć osobowości postaci; z drugiej sceny bezpośrednich pojedynków z udziałem Dahj okraszono bardzo współczesną i dynamiczną choreografią, ale bez silenia się na imitację blockbustera (jak w przypadku "Discovery"). Szybko wyłania się także dominujący wątek, który jest być może najbardziej dramatycznym i najbardziej zawiłym w całej historii "Star Trek", a w dodatku pojawiają się w nim tematy zaczerpnięte z naszej codzienności - terroryzm, wykluczenie społeczne, masowe migracje.

 

Dla najbardziej zagorzałych fanów i fanek przygotowano kilka sentymentalnych nawiązań (łącznie ze słynną szarfą "Captain Picard Day"), ale to sam Patrick Stewart wywołuje największy przypływ nostalgii. Jak na razie jest to także wyłącznie jego spektakl, co nikomu nie powinno jednak przeszkadzać - jedną ze swoich najpopularniejszych ról odgrywa z tak duża pasją i charyzmą, że aż chce się oglądać Picarda jak najczęściej. Najtrudniejsze zadanie na kolejne odcinki to stworzenie przeciwnika, który będzie miał szanse w starciu z tak interesującą postacią, a dopiero co wprowadzony Narek (Harry Treadaway) na pierwszy rzut oka wygląda nieco sztampowo, jakby akurat dla niego lata 90. i rządy przerysowanych złoczyńców jeszcze się nie skończyły.

Wstęp do "Star Trek: Picard" składa obietnicę ambitnego, dobrze wyważonego science-fiction, które choć głęboko zakorzenione w popkulturze, nie zamierza kurczowo trzymać się przeszłości i zabiegać o sympatię dawnych fanów. Przewrotnie właśnie dlatego powrót kapitana Picarda może być dla nich interesujący, bo przecież w 2020 roku nikogo nie mogłaby zadowolić niskobudżetowa kosmiczna opera. Jeżeli pozostałe dziewięć odcinków będzie równie udanych, to najprawdopodobniej otrzymamy najlepszy serial "Star Trek" od wielu, wielu lat.


Star Trek: Picard

USA, 2020

CBS Television Studios

Twórcy: Kirsten Beyer, Michael Chabon, Akiva Goldsman, Gene Roddenberry, Alex Kurtzman

Obsada: Patrick Stewart, Santiago Cabrera, Alison Pill



Strona korzysta z plików cookies w celu zapewnienia realizacji usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce...

FACEBOOK INSTAGRAM

© 2010-2020 Soundrive