Knife Wife: Przejmujący, minimalistyczny punk rock z Waszyngtonu

Idea DIY i stolica Stanów Zjednoczonych tworzą nierozerwalną więź - wystarczy wspomnieć Bad Brains, Minor Threat czy Chalk Circle (nie mylić z tym kanadyjskim), ale miejscem dla rezultatów tej więzi nie jest wyłącznie archiwum, to nadal żywe połączenie, choć nowe zespoły tworzą własną, współczesną historię. Jedną z takich grup jest trio Knife Wife, które w lipcu wydało debiutancki album - "Family Party".

Rozmowa z Soundrive [odpowiadała Nico Castleman]
Nie byłabym muzykiem, gdyby ojciec nie nagrywał dla mnie mixtape'ów, kiedy byłam małym dzieckiem i gdyby nie zachęta mojego dobrego przyjaciela, Johnny'ego Skaritzy. A Knife Wife na pewno nie istniałoby, gdyby nie Ruby.

 

Moja ulubiona muzyka z dzieciństwa to cokolwiek Jonathan Richman and the Modern Lovers.

Moja ulubiona muzyka z ostatnich miesięcy to The Cradle, Dean Blunt, Portishead oraz Townes Van Zandt.

 

Moi ulubieni artyści niezwiązani z muzyką to Adrienne Kammerer, Parker Day, Charles Bukowski, Sophie Crumb i Daniel Clowes.

We współczesnej muzyce najbardziej lubię absurdalnie dużą liczbę istniejących zespołów.

We współczesnej muzyce najbardziej nie lubię, kiedy ludzie stoją w bezruchu podczas koncertów.

 

Najbardziej w koncertach lubię włóczenie się i rozmawianie z ludźmi, których prawdopodobnie nigdzie indziej nie spotkałabym.

Nasza muzyka jest porównywana do wielu zespołów, do których ani trochę nie jest podobna.

Gdybym mogła sprawić, że jeden z utworów innego artysty stałby się mój, byłoby to "And I Didn't Want You" Mistress Mary albo "Just Wait til Next Year" Johna Mausa.

Polska kojarzy mi się z moją ukochaną przyjaciółką Amelią i pierogami jej mamy.

Rozmowa z Soundrive [odpowiadała Sami Cola]
Nie byłabym muzykiem, gdyby nie przyjaciółki, z którymi jamowałam, mimo że nie potrafiłam jeszcze grać na żadnym instrumencie.

Moja ulubiona muzyka z dzieciństwa to wszystko Abby.

 

Moja ulubiona muzyka z ostatnich miesięcy to Crack Cloud, dużo M.I.A, ta irlandzka piosenka folkowa zwana "Tier Abhaile Riu" i Grace Jones.

Moi ulubieni artyści niezwiązani z muzyką to Tan Ya, Hamish Fulton, Ed Atkins, Zoe Lingon, Renee Clark, Dan Ahern.

We współczesnej muzyce najbardziej lubię zespoły, które nie traktują siebie z nadmierną powagą.

 

We współczesnej muzyce najbardziej nie lubię, kiedy wysocy kolesie stoją w pierwszym rzędzie.

Najbardziej w koncertach lubię tańczyć.

Nasza muzyka jest porównywana do innych zespołów tworzonych przez trzy kobiety... nuda.

 

Gdybym mogła sprawić, że jeden z utworów innego artysty stałby się mój, byłoby to "Roach Goin' Down" Palberta i "Strobe Light" The B-52's.

Polska kojarzy mi się z osobą z Polski, którą kiedyś pocałowałam.

Rozmowa z Soundrive [odpowiadała Ruby Parrish]
Nie byłabym muzykiem, gdyby nie Nico, moja koleżanka z zespołu.

Moja ulubiona muzyka z dzieciństwa to "The Information" Becka.

Moja ulubiona muzyka z ostatnich miesięcy to Kurt Vile i The Brian Jonestown Massacre.

 

Moi ulubieni artyści niezwiązani z muzyką to Harmony Korine, Man Ray, Richard Elfman (reżyser "Forbidden Zone") i Alejandro Jodorowsky.

We współczesnej muzyce najbardziej lubię... w ogóle nie lubię muzyki.

We współczesnej muzyce najbardziej nie lubię nieskazitelnej produkcji.

Najbardziej w koncertach lubię widoki i zapachy.

 

Nasza muzyka jest porównywana do takich osób, jak Brad Paisley czy Schubert.

Gdybym mogła sprawić, że jeden z utworów innego artysty stałby się mój, byłoby to "Voodoo Lady" Ween.

Polska kojarzy mi się z Robertem, umięśnionym chłopakiem mojej kuzynki Madeline.

 


Strona korzysta z plików cookies w celu zapewnienia realizacji usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce...

FACEBOOK INSTAGRAM

© 2010-2020 Soundrive