Rituals of Mine - "Sleeper Hold"

50%

Na początku października ukazało się najnowsze wydawnictwo Rituals of Mine, projektu Terry Lopez wspomaganej podczas koncertów przez perkusistę Adama Pierce'a. EP-ka zawiera trzy premierowe piosenki, a dzięki połączeniu subtelności specyficznej dla trip-hopu i głębokich od basu, klimatycznych brzmień R&B, "Sleeper Hold" jest bardzo dobrą ścieżką dźwiękową do tańca w półmroku.

To pierwsze od trzech lat wydawnictwo Rituals of Mine z premierowym materiałem i - jak to zwykle w takich przypadkach bywa - było dość szumnie zapowiadane. Mocno inspirowany hip-hopem i ładnie wyprodukowany singiel "No Time to Go Numb" z 2018 roku mógł zapowiadać kolejny album pełen energetycznych piosenek R&B. Mógł, ponieważ Rituals of Mine zwróciło się w kierunku subtelniejszych i delikatniejszych brzmień, nie pozbawiając jednak swoich piosenek charakterystycznego vibe'u. Był to zwrot uwarunkowany potrzebą zawarcia w piosenkach emocji targających wokalistką przechodzącą podczas tworzenia tego materiału bardzo ciężki okres w życiu.

 

Osobiste i przepełnione emocjami teksty piosenek na EP-ce powstały w procesie radzenia sobie ze świadomością samobójstwa ojca i śmierć przyjaciela w wypadku samochodowym. Na "Sleeper Hold" zawarto trzy atmosferyczne i melodyjne piosenki, biorąc jednak pod uwagę całość, ma się wrażenie, że potencjał drzemiący w zespole nie został dobrze wykorzystany albo co najwyżej wykorzystano go jedynie połowicznie.

 

EP-ka rozpoczyna się od "Burst", utworu, który aranżacyjnie brzmi bardzo klasycznie i prawie nie wyróżniałby się spośród wielu innych kompozycji z gatunku R&B. Piosenkę ratuje specyficzny, nieco tajemniczy (można powiedzieć nawet, że trochę mroczny) klimat stworzony przez spokojny i trochę monotonny wokal Terry Lopez. Łatwo można jedna tę piosenkę zapomnieć i to zaraz po tym, jak się skończy. Jest poprawna i tyle. Co innego "Heavyweight", utwór znów stwarzający mroczny i tym razem zimny - jak na ramy gatunkowe, w których się zamyka - klimat. Właśnie ten fragment wyróżnia się kompozycyjnie z całej EP-ki. Zgodny z tytułem, ciężki beat, syntezatory, mocno podbity bas i świetnie brzmiący automat perkusyjny znakomicie współgrają z delikatnym i łagodnie brzmiącym głosem Lopez. Auto-tune użyty z wyraźnym umiarem przez wokalistkę okazał się dobrym rozwiązaniem, a jej spitchowany w refrenie wokal ładnie wpasował się charakter piosenki.

 

W twórczości Rituals of Mine najważniejszy zdaje się być właśnie wspomniany wcześniej dobry vibe. To on stanowi o dobrym odbiorze całego projektu. "Heavyweight" to niestety jedyny wyróżniający się kompozycyjnie utwór na tym mini-albumie. Aranżacja  "Bad News" nie zaskakuje niczym charakterystycznym (chociaż mocno podbity bas znów brzmi całkiem ładnie) i jedynie tekst piosenki pozwala zapamiętać ją na trochę dłużej niż na kilka chwil. Wokalistka śpiewa: Tak bardzo już przywykłam do złych wiadomości, że już chyba nie da się tego zmienić w kontekście samobójstwa ojca, mówi też o swojej rodzinie i bliskich, o chęci wyrwania się z pętli tych złych wiadomości. Kompozycja jest stonowana i melancholijna. Muzyka dobrze koresponduje z tekstem, jednak i w tym przypadku całość brzmi po prostu zwyczajnie.

 

Na najnowszej EP-ce Rituals of Mine przedstawili delikatniejsze, bardziej stonowane oblicze. Czy to dobrze? Ich kompozycje nadal mają dobry vibe z mocno podbitym basem, a jednak słuchając "Sleeper Hold", ma się wrażenie zmarnowania potencjału.


Strona korzysta z plików cookies w celu zapewnienia realizacji usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce...

FACEBOOK INSTAGRAM

© 2010-2020 Soundrive