FRONTSIDE

Hip Hop: The Songs That Shook America

77%

Serial dokumentalny o hip-hopie... znowu. Nic dziwnego, że dzisiaj bezdyskusyjnie najpopularniejszy gatunek muzyki jest coraz wnikliwiej analizowany i prześwietlany, ale czy da się z tego wycisnąć coś więcej? "Hip Hop: The Songs That Shook America" dowodzi, że tak, choć wpada też w kilka pułapek.

Historię hip-hopu udokumentowano w niezliczonych filmach, książkach, nawet w komiksie Eda Piskora, ale to także historia, która właśnie teraz znajduje się w momencie kulminacyjnym, więc warto opisywać ją na bieżąco, zamiast nieustannie powtarzać encyklopedyczne hasła związane z Grandmaster Flash and the Furious Five albo Afriką Bambaataą. Świeże podejście jest dużym plusem nowego serialu AMC, ale w odróżnieniu od chociażby również bardzo aktualnego "Hip-Hop Evolution", nie podjęto tutaj próby przełknięcia większej ilości treści niż jeden niespełna godzinny odcinek może pomieścić.

 

Raperzy lubią gadać, wielu z nich ma także tendencje do tworzenia albo wzniecania własnego kultu, więc ich wypowiedzi w serialach dokumentalnych są zazwyczaj dość długie lub nienaturalnie pocięte. Na "Hip-Hop Evolution" miało to takie przełożenie, że każdy odcinek gna na złamanie karku i nie jest w stanie wykrzesać więcej niż powierzchowne ukazanie tematu. W "Hip Hop: The Songs That Shook America" przyjęto inny klucz, perspektywę poszczególnych utworów, które zmieniły oblicze hip-hopu. To zdecydowanie ciekawsze podejście, ale skazane na subiektywne podejście twórców, z którym część widzów na pewno się nie zgodzi.

Dla mnie na przykład doszukiwanie się przełomowego połączenia gospelu z rapem w "Jesus Walks" jest nieco na wyrost i nie sądzę, żeby "Elevators (Me & You)" było aż takim zwrotem w karierze dla już wcześniej odznaczonego platyną Outkast. Takie jednak prawo producentów i jeżeli po prostu poddać się ich wizji, można wyciągnąć z "Hip Hop: The Songs That Shook America" wiele ciekawych niuansów, a może nawet... polubić Kanye Westa jako osobę, a nie tylko jako artystę? Albo chociaż zrozumieć, skąd się wzięło jego szaleństwo.

 

Na korzyść odcinkowego dokumentu AMC przemawia również achronologia. Ponowne analizowanie początków gatunku na nowojorskich ulicach, powtarzanie historii o skradzionym sprzęcie, który rozruszał całą scenę, odzew na Wschodnim Wybrzeżu i tak dalej - ten sposób narracji przerabiano już do znudzenia. Tutaj zaczynamy od Kanye Westa i Kendricka Lamara - dwóch współczesnych tytanów, a później skaczemy pomiędzy Run-D.M.C., Outkast, Marley Marlem i Queen Latifah. Przeskoki w czasie uświadamiają jedno - ludzkie losy rozgrywają się jednakowo. Nawet jeżeli na jakimś etapie hip-hop przeszedł komercjalizację, a jego poetykę wyparło bragowanie o dużych domach, szybkich samochodach i atrakcyjnych kobietach, ostatecznie nadal jest odbiciem zmian i napięć zachodzących w amerykańskim społeczeństwie. Właśnie, amerykańskim...

W odcinku poświęconym Outkast możemy przekonać się, z jaką niechęcią kawałek hip-hopowego tortu - zwyczajowo podzielonego pomiędzy wschodnim i zachodnim wybrzeżem Stanów Zjednoczonych - zostaje oddany południowcom z Atlanty, którzy stereotypowo postrzegani są jako prości ludzie ze śmiesznym akcentem. Świetnie zostaje ukazany proces zmiany tej dzisiaj już całkowicie nieaktualnej perspektywy (w końcu stąd pochodzą między innymi Migos, Earthgang, 2 Chainz czy Playboi Carti), ale to także przypomnienie o zmianach, do jakich powinno dojść w przyszłości, bo nawet jeżeli skłócona, to cała amerykańska scena zgodnie gardzi wszystkim, co pochodzi z zewnątrz, czyli lokalnymi wyrzutkami pokroju Ghostemane, całą brytyjską sceną, która dzisiaj jest w wyjątkowo dobrej formie czy charyzmatycznym wschodnioeuropejskim rapem. Oddanie głosu tym osobom (także w serialu dokumentalnym) mogłoby pokazać nie tylko ewolucję hip-hopu, ale dokonującą się właśnie teraz rewolucję.

 

Jest w "Hip Hop: The Songs That Shook America" dużo górnolotnych wypowiedzi, czasami wyraźnie przesadzonych, czasami otoczonych martyrologią, ale ta pewność siebie i pewność wartości swojej muzyki to również cechy charakterystyczne osób tworzących hip-hop na przestrzeni czterech dekad, więc nawet jeżeli niektóre momenty serialu mogą wydawać się przesadzone i nie do końca zgodne z faktami historycznymi, to zgadzają się ze stanami emocjonalnymi wypowiadających się artystów i artystek, a ta osobista perspektywa ma równie duża wartość. Jeżeli chcecie ją zgłębić pierwszy odcinek będziecie mogli zobaczyć już jutro (14 listopada) o godzinie 22.00 na kanale AMC.


Hip Hop: The Songs That Shook America
USA, 2019
AMC
Reżyseria: One9, Erik Parker



Strona korzysta z plików cookies w celu zapewnienia realizacji usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce...

FACEBOOK INSTAGRAM

© 2010-2019 Soundrive