FRONTSIDE

Dark Independent uwięzione w swojej niszy

Jak to jest, że nawet tak ekstremalna muzyka, jak black metal albo tak wymagająca, jak free jazz potrafią przebić się na dużych, mainstreamowych festiwalach pokroju Primavera Sound czy Open'er, a dark independent choć zdecydowanie bardziej przystępne, pozostaje nieznane poza własną niszą? Na to pytanie szukamy odpowiedzi w kolejnym odcinku podcastu Soundrive Live.

Należycie do tych osób, które deklarują, że słuchają wszystkiego? A co z EBM, aggrotech, darkwave, dark electro, TBM, które zbiorczo określamy jako muzykę dark independent? Ta hermetyczna nisza wciąż pozostaje zamknięta, a wykonawcy, których możecie zobaczyć na festiwalach pokroju Castle Party, M'era Luna albo Wave-Gotik-Treffen raczej nie grywają nigdzie indziej. W siedemdziesiątym pierwszym odcinku naszego podcastu badamy zjawisko na przykładzie projektów Suicide Commando, Diary of Dreams, Rotersand oraz Malice Mizer.

 


Strona korzysta z plików cookies w celu zapewnienia realizacji usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce...

FACEBOOK INSTAGRAM

© 2010-2019 Soundrive