44. FPFF: Ikar. Legenda Mietka Kosza

78%

Rozmawiałem kiedyś z Loganem Richardsonem, świetnym saksofonistą młodego pokolenia, o tym, co go w jazzie najbardziej pociągało, co sprawiło, że dedykował mu całe swoje życie. Pewnie pomyślelibyście, że w odpowiedzi padło coś górnolotnego na miarę: "Miłość do muzyki", ale okazało się, że przeważył specyficzny styl życia i tę specyfikę świetnie udało się Maciejowi Pieprzycy uchwycić.

Słusznie w tytule filmu pojawia się słowo "legenda", zamiast "historii", bo o Mieczysławie Koszu wiadomo dzisiaj niewiele więcej ponadto, że naprawdę istniał i naprawdę był piekielnie utalentowanym, a przy tym niewidomym pianistą. Bardzo niewielu widzów, o ile w ogóle ktoś, będzie więc wstanie wytknąć filmowi biograficzne nieścisłości alb przekłamania. To równie dobrze mogłaby być czysta fikcja, co tylko rozbudza ciekawość.

 

Scenariusz (także autorstwa Pieprzycy) jest skonstruowany na hollywoodzką modłę, czyli standardowe retrospekcje do trudnego dzieciństwa, upór w drodze do spełnienia marzeń, gdzie znajdzie się nieco miejsca dla komedii, wreszcie sukces i stopniowy upadek w dramatycznej oprawie. Podobnie rozplanowanych filmów można by wymieniać dziesiątki, a zwłaszcza wśród tych, które walczą o Oscary. "Ikara" wyróżnia jednak pieczołowite odtworzenie realiów Polski z przełomu lat 60. i 70. (Pieprzyca już trzy lata temu - w "Jestem mordercą" - pokazał, że ma do tego dryg), a nader wszystko kolejna fenomenalna rola Dawida Ogrodnika.

Po raz pierwszy zachwycił jako Rahim w "Jesteś Bogiem", później między innymi wcielając się w Tomasza Beksińskiego czy odgrywając główną rolę w "Cichej nocy" - Ogrodnik to rzadki talent, bo bardzo plastyczny. W każdej roli upatruje wyzwania, czegoś, co pozwoli mu nie powtarzać się i taki też jest jego Mietek Kosz - człowiek, który potrafi wzbudzić sympatię, a nawet wzruszyć swoją ciężką walką o spełnienie marzeń, ale jednocześnie także irytować i wkurzać, kiedy zachłyśnie się sukcesem. Być może moment przemiany (wskazany jako niepowodzenie w karesach) jest nieco zbyt gwałtownie ukazany - skromny chłopak o wielkich ambicjach zostaje zblazowanym alkoholikiem ot tak, w przeciągu kilku ekranowych minut - ale nie można uznać go za niewiarygodny, bo i takie życie bywa, a niewielu z nas wie, jakie w rzeczywistości było dla tego młodego muzyka.

"Ikar" to właściwie popis jednego aktora (choć z przyjemnością ogląda się także nietypową rolę Piotra Adamczyka), ale muzyka jest równie ważnym bohaterem. Ścieżkę dźwiękową skomponował Leszek Możdżer, który z jazzem (a przynajmniej tym improwizowanym, który jest w filmie wyróżniony jako szlachetniejszy) ma dzisiaj niewiele wspólnego. Jego aktualna twórczość jest raczej powierzchowna i skupiona na pop-wirtuozerii, pod którą kryją się na przykład dość proste harmonie. To twórczość, która wielu słuchaczom pozwala poczuć, że sięgają po coś wysublimowanego, ale faktycznie sięgają po coś, co w świecie jazzu uchodzi za działalność komercyjną. Muzyka skomponowana (lub zainspirowana utworami Kosza) na potrzeby filmu Pieprzycy nie jest może drastycznie inna, ale to jedne z ciekawszych dźwięków, jakie Możdżer w ostatnim czasie miał okazję zagrać. Świetnie też oddano ducha festiwalu Jazz Jamboree, małych, zadymionych knajp czy realiów nagrywania płyty jazzowej w tych odległych czasach.

 

"Ikar. Legenda Mietka Kosza" to bezpieczny film, którego akcja podąża utartym schematem, ale przy tym szczery i poruszający. "Legenda" Kosza może nie różni się aż tak bardzo od "legend" wielu innych artystów, którzy po latach niedoli podbili świat i przedwcześnie zmarli, ale Pieprzyca wraz z Ogrodnikiem skutecznie przemienili ją w coś godnego uwagi i czasu.


Ikar. Legenda Mietka Kosza

Polska, 2019

Next Film

Reżyseria: Maciej Pieprzyca

Obsada: Dawid Ogrodnik, Wiktoria Gorodeckaja, Justyna Wasilewska



Strona korzysta z plików cookies w celu zapewnienia realizacji usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce...

FACEBOOK INSTAGRAM

© 2010-2021 Soundrive