The Silence - "Metaphysical Feedback"

86%

Końcówka lat 60. i początek 70. ubiegłego wieku to czas eksperymentów z formułą piosenki. Wtedy do łask wkupiły się albumy koncepcyjne, kilkunastominutowe kompozycje i zapierające dech solówki. Narodził się rock progresywny, ale dziś tego typu dźwięki niespecjalnie interesują media, dla wielu są raczej piękną i cenną historią niż czymś nowatorskim, mimo że jak grzyby po deszczu pojawiają się zespoły zainspirowane Pink Floyd, Camel, King Crimson czy Rush.

Pośród masy neoprogresywnych grup powtarzających utarte schematy kompozycyjne - oparte na budowaniu napięcia sekwencjami perkusji, rzewnych melodiach gitar, wyrafinowanych technicznie solówkach i lirycznych opowieściach - znajdują się wyjątki, które potrafią zaskoczyć świeżością, wymykając się gatunkowej klasyfikacji. Do nich należy The Silence.

 

Przykuwające uwagę melodie, folkowa lekkość, niemal jazzowe improwizacje i psychodeliczne odjazdy - te elementy budują "Metaphysical Feedback", czwarty album Japończyków. Są tutaj przestrzeń, urzekające piękno, zachwycająca technika, niezwykła precyzja oraz mnóstwo emocji. Muzycy znaleźli złoty środek na połączenie tego, co znane i kochane przez fanów pierwszych albumów King Crimson z niemal surrealistyczną atmosferą oraz popową chwytliwością. Utwory są przystępne, a jednocześnie nieszablonowe, eksperymentalne, momentami lekkie, nawet taneczne. Wyjątkowości dodaje im fakt, że partie wokalne zostały zaśpiewane w większości po japońsku.

 

The Silence został założony przez gitarzystę Masakiego Batoha po zakończeniu działalności innego projektu muzyka - legendarnego Ghost (który oczywiście nie ma nic wspólnego ze szwedzkim heavy metalowym zespołem o bliźniaczej nazwie). W nagraniach nowej płyty towarzyszyli mu basista Taiga Yamazaki (który zastąpił Jana Stirgera), perkusista Okano Futoshi oraz flecista i saksofonista Ryuichi Yoshida. Gościnnie na płycie zagrał także klawiszowiec i producent Kazuo Ogino.

 

Rozpatrywanie zawartości "Metaphysical Feedback" jedynie pod kątem podobieństw do King Crimson byłoby rażącym uproszczeniem. Mimo że w dwóch ostatnich kompozycjach na albumie - "Surrealist Waltz" oraz "The Crystal World" - dźwięki z "Lizard" spotykają brzmienie z "In the Court of the Crimson King" i niezwykle popularnego "Epitaph", jest to tylko jedna z inspiracji. Muzycy wśród swoich wzorców wymieniają przede wszystkim Love, Blue Cheer, Quicksilver Messenger Service oraz Can. Ich twórczość nie jest jednak ślepym odwzorowaniem artystycznych pomysłów wspomnianych zespołów, posiada indywidualny charakter. To muzyka, która zachwyca wyrafinowaniem, jednocześnie intrygując pomysłowością.

 

Na pierwszy plan w albumowych kompozycjach wysuwają się partie saksofonu oraz fletu - improwizowane, dodające jazzowego charakteru, momentami urzekające lekkością, chwilami bardziej mroczne i energetyczne. Towarzyszy im brzmienie gitar nawiązujące nieco do stylu gry Roberta Frippa, jednak nie pozbawione psychodelii. Ciekawym zabiegiem jest także wykorzystanie harmonijki ustnej w drugim albumowym utworze - "Freedom".

 

Melodyjność budują również klawiszowe fragmenty - chwilami refleksyjne, jak w rozpoczynającym całość "Sarabande", kiedy indziej niemal taneczne, jak chociażby w "Tautology". Warto zwrócić uwagę także na zabarwiony bliskowschodnimi brzmieniami "Yokushurui" oraz "Okoku" z baśniową partią fletu.

 

The Silence nagrali album zawieszony pomiędzy przeszłością a teraźniejszością. Przystępny i jednocześnie wielowarstwowy, nastawiony na techniczne wyrafinowanie i przebojowy. Znalezienie złotego środka jest w takim przypadku niezwykle trudne. To płyta dla miłośników progresywnych pejzaży i psychodelicznej atmosfery, ale także dla osób, które ukochały sobie wydawnictwa nietypowe i lubią zaskoczenia.


Drag City/2019


Strona korzysta z plików cookies w celu zapewnienia realizacji usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce...

FACEBOOK INSTAGRAM

© 2010-2019 Soundrive