Łbik/Przyborowski - "Przykład opowiadania niepogodnego"

71%

W dobie błyskawicznego przepływu informacji i przesytu wiadomościami niewielu z nas zwraca uwagę na słowa oraz ich przekaz. Podobnie dzieje się w muzyce rozrywkowej, gdzie dominują teksty bez znaczenia, zlepki dobrze brzmiących słów, a piosenka aktorska i poezja śpiewana budzą skojarzenia z tym, co już dawno wyszło z mody. Próbę walki ze stereotypem podjął Paweł Przyborowski, który wraz z Maciejem Łbikiem i przyjaciółmi podzielił się nietypowym na dzisiejsze czasy materiałem, gdzie to muzyka stanowi tło dla treści.

"Przykład opowiadania niepogodnego" to krótka, niespełna dwudziestominutowa, lecz bardzo treściwa płyta. Cztery kompozycje, inspirowane klasyką piosenki aktorskiej, składają się na mroczną, skłaniającą do refleksji opowieść o trudach relacji międzyludzkich i radzeniu sobie ze stratą bliskiej osoby. To bardzo osobisty, pełen emocji materiał i dowód na niezwykłą wrażliwość oraz otwartość artystów.

 

Realizacja tego niełatwego przedsięwzięcia nie byłaby możliwa bez pomocy przyjaciół kompozytorów - grającego przepięknie na fortepianie Macieja Łbika i odpowiedzialnego za efekty elektroniczne oraz bębny Pawła Przyborowskiego wsparła wiolonczelistka Marta Farbotko, której wzruszająca partia pojawiła się w trzecim "Na Klucz", a także grono utalentowanych młodych wokalistów - Piotr Witkowski, Rafał Ostrowski, Joanna Rybka, Chrystian Talik, Sławomir Banaś i Katarzyna Siepka. W produkcję albumu zaangażował się Michał Miegoń, a nad warstwą liryczną Przyborowski pracował z Natalią Krzeszowiec.

 

Zaśpiewana w całości w języku polskim EP-ka, zapada w pamięć dzięki pięknym damsko-męskim dialogom wokalnym, wśród których wyróżnia się przede wszystkim duet Chrystian Talik - Joanna Rybka budujący niezwykły klimat singlowej "Kostuchy", opatrzonej chwytliwą, nieco tajemniczą melodią rodem z filmów grozy i bardzo dobrym teledyskiem. Rozpoczynająca całość "Znajoma twarz" zwraca uwagę delikatnym, lecz mrocznym brzmieniem fortepianu (szczególnie pod koniec), klawiszową podstawą i intrygującymi głosami trójki wokalistów - tu Joannie Rybce towarzyszą Rafał Ostrowski i Sławomir Banaś.

 

Ponad siedmiominutowy "Na Klucz" jest natomiast demonstracją wrażliwości i artystycznych możliwości Katarzyny Siepki, która przy wtórze fortepianu i wiolonczeli wzrusza, śpiewając przepełniony smutkiem tekst o gasnącej miłości. Poczucie schyłkowości dominuje w wieńczącym EP-kę "Razem", wykonanym przez wszystkich zaangażowanych w projekt wokalistów. Ich głosy doskonale współbrzmią i uzupełniają się, budując na tle marszowego rytmu bębnów i klawiszy zdecydowanie "niepogodny" nastrój.

 

"Przykład opowiadania niepogodnego" wypełniają piosenki, które powinien usłyszeć każdy wrażliwy słuchacz szukający w muzyce czegoś więcej niż tylko tła do wykonywania codziennych czynności. Mini-album intryguje od pierwszej do ostatniej minuty, a jego jedyną wadą jest zbyt krótki czas trwania. Z drugiej strony, cztery utwory to doskonała okazja do wstępnego zapoznania się z twórczością Przyborowskiego, mogąca skłonić do przyjrzenia się także innym projektom tego ambitnego artysty, który - trochę jak duet Tęskno - próbuje przywołać echa świetności popowych piosenek z przekazem, czego w ostatnich latach bardzo brakuje.

 

"Przykład opowiadania niepogodnego" to jedno z czterech wydawnictw, którym młody muzyk postanowił podzielić się w najbliższych miesiącach. Przyborowski pracuje obecnie nad realizacją EP-ki z nagraniami z koncertu, który odbył się w studiu imienia Janusza Hajduna Radia Gdańsk w ramach cyklu "Lato w Metropolii", drugim wydawnictwem grupy Byty, którą współtworzy z Sebastianem Lipińskim oraz nowym albumem zespołu Glątwa. Czekam z niecierpliwością na efekty tych działań.


wydanie własne/2019



Strona korzysta z plików cookies w celu zapewnienia realizacji usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce...

FACEBOOK INSTAGRAM

© 2010-2021 Soundrive