Octopus 2019: In Fabric

91%

Lalki, magiel, samochody, gry wideo, lustra, nawet fajka wodna czy piernikowy ludzik - nawiedzone było już wszystko, więc czerwona suknia ściągająca nieszczęścia na swoich właścicieli sama w sobie zaskoczeniem być nie może. Zaskakuje natomiast niemal wszystko, co Peter Strickland skonstruował wokół tego wątku.

Nawiedzone przedmioty można skatalogować w dwóch grupach - te straszące na poważnie oraz te straszące dla żartu, co często wynika nie tyle z charakteru filmu, co ze specyfiki samych przedmiotów. Z jakiegoś powodu lalki, domy czy talizmany wydają się upiorniejsze od bałwana, opony i prezerwatywy (gwoli ścisłości - takie filmy naprawdę istnieją), a sukienka (zwłaszcza czerwona, której przypisuje się moc wzmagania napięcia seksualnego) jest gdzieś pomiędzy tymi dwiema skrajnościami. Podobnie jak całe "In Fabric".

Zwolennicy włoskiego kina gatunkowego natychmiast wychwycą fetyszyzację przedmiotów charakterystyczną dla giallo czy okultystyczno-erotyczny nastrój rodem z "Suspirii" Dario Argento, ale tym razem osadzony w domu towarowym. Podobnie jak we włoskich klasykach z lat 60. i 70., tutaj również istotnym elementem jest oprawa dźwiękowa, a niemieckie Cavern of Anti-Matter to godni spadkobiercy Goblin, Nory Orlandi czy Bruna Nicolaia. W zbliżony sposób są także nasycone kolory, przy czym czerwień przyjmuje niemalże nienaturalny odcień, co sprawia, że zawsze kradnie całą uwagę. W odróżnieniu od "Berberian Sound Studio" - innego filmu Stricklanda silnie zainspirowanego giallo - tym razem nie dochodzi jednak do zachłyśnięcia się inspirującymi pierwowzorami, "In Fabric" ma także inne oblicza, a najbardziej zaskakujące jest to humorystyczne.

 

Zabawna, ale jednocześnie przerażająca potrafi być Fatma Mohamed, wybitna aktorka emanująca tym samym kosmicznym pierwiastkiem, od którego promienieje także Tilda Swinton. Odgrywana przez nią panna Luckmoore to królowa marketingu, wieszczka handlowej poezji, której słowa poprzez kompleksy i czułe punkty trafiają wprost do portfeli. Świetnie napisane dialogi recytuje z taką zawziętością, jakby od sprzedaży garderoby zależały nie tylko jej finanse, ale przede wszystkim losy świata, co nabiera jeszcze większej siły po skontrastowaniu sprzedawczyni z jej mroczniejszą naturą. Świetni są również Julian Barratt (niektórym znany jako Mindhorn) oraz Steve Oram w rolach kierowników banku biegłych w korpo-mowie sprawiającej, że nawet najpoważniejszy zarzut brzmi jak głębokie wyrazy współczucia. Takie momenty sprawiają, że czerwonej sukni bliżej do symbolicznej "opony" niż do "lalki", ale Strickland bez trudu manewruje pomiędzy dwoma trybami, raz bawiąc, kiedy indziej wywołując dreszcze.

Manewrem nie do końca udanym jest z kolei zakończenie filmu w połowie i rozpoczęcie drugiego. Łączą je bohaterowie z poprzednich akapitów - sprzedawczyni, duet bankierów i ożywiona suknia - ale na pierwszy plan wychodzą nowe postacie i chociaż ta druga historia wcale nie jest gorsza, przypomina raczej kolejny odcinek serialu albo antologii, a tym samym konieczne jest przejście przez dokładnie te same etapy - zapoznanie się z bohaterami, pojawienie się tajemniczego odziania, pierwsze objawy nawiedzenia, nasilenie ich i tak dalej. To wciąż świetna rozrywka, ale ujmuje "In Fabric" spójności.

 

Strickland stworzył wyjątkowy, dopracowany co do detalu obraz o intrygującej treści i przede wszystkim znakomicie wyeksponowanych walorach charakterystycznych wyłącznie dla dziesiątej muzy - grze dźwiękiem i obrazem. To piękny hołd dla giallo, ale także odpowiedź na pytanie, jak mógłby wyglądać ten nurt, gdyby nigdy nie stracił na popularności i przeszedłby kolejne ewolucje.


In Fabric

Anglia/Francja, 2018

Rook Films

Reżyseria: Miguel Llansó

Obsada: Gwendoline Christie, Leo Bill, Fatma Mohamed


Strona korzysta z plików cookies w celu zapewnienia realizacji usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce...

FACEBOOK INSTAGRAM

© 2010-2019 Soundrive