Vincente Void: Trap spotyka nu metal, K-pop i anime

Szerokie spodnie w kant, nisko zapinana marynarka, adidasy, fryzura à la boysband z końca lat 90. - Vincente Void może na to nie wygląda, ale jego debiutancki mini-album ("Murder") to jedne z najbardziej zadziornych dźwięków, jakie w 2019 roku usłyszycie.

Niektórzy usłyszą tu trap metalowe naleciałości przypominające Scarlxrda, innym przyjdzie na myśl zafascynowany hardcore punkiem Ghostemane, ale Vincente Void podąża własną ścieżką, a w krótkiej rozmowie zdradza, jak szerokie są jego inspiracje - od nu metalu przez *NSYNC i K-pop aż po jeden z najsłynniejszych utworów w historii japońskiej animacji.

Rozmowa z Soundrive

Nie byłbym muzykiem, gdyby nie Odd Future, Linkin Park, N.E.R.D i mój ojciec.

Moja ulubiona muzyka z dzieciństwa to nu metal, alternatywny rock, post-hardcore, metalcore i pop z przełomu XX i XXI wieku.

Moja ulubiona muzyka z ostatnich miesięcy to *NSYNC, Leebada, GWSN, Loona, Yayyoung, Waterparks, Keshi, Spider Gang, City Morgue.

 

Moja muzyka jest porównywana do wszystkiego.

Moim celem w muzyce jest pozostawienie po sobie jak największego wpływu na świat.

Gdybym mógł sprawić, że jeden z utworów innego artysty stałby się mój, byłoby to "Fly Me to the Moon" Claire Littley z anime "Neon Genesis Evangelion".

Polska kojarzy mi się z Behemoth.

 

Strona korzysta z plików cookies w celu zapewnienia realizacji usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce...

FACEBOOK INSTAGRAM

© 2010-2019 Soundrive