Casper Heyzeus: Kiedy Devo i Mr. Bungle grają w Final Fantasy

Post-punk, alt-indie, goth synth, weirdo synth-pop albo po prostu awangarda - określenia na muzykę Caspera Heyzeusa namnażają się wraz z każdym kolejnym singlem, a co dziwniejsze, wszystkie są jednocześnie i bardzo celne, i kompletnie chybione.

Tegoroczne "I Can Tell You're Not Impressed" to album o bardzo mylącym tytule, bo nie dość, że zawiera aż dwadzieścia cztery utwory trwające blisko pięćdziesiąt minut, to jeszcze są wyjątkowo zróżnicowane. Mało? No to macie jeszcze jeden album z 2019 roku - "Turn Loose the Ducks", kolejne czternaście utworów, łącznie czterdzieści pięć minut i tym razem nieco więcej gitar, a w dodatku przedziwna okładka łącząca elementy postimpresjonistycznego malarstwa z black metalowym logotypem. Jeszcze mało? To może zaimponuje wam nagranie coveru (czy może raczej reinterpretacji) kompozycji "Cosmo Canyon" Nobuo Uematsu ze ścieżki dźwiękowej do "Final Fantasy VII"?

Utrzymane w duchu D.I.Y. wydawnictwa Caspera to jeszcze inna historia (warto sprawdzić cały katalog Ice Cream For Crow Records). Znajdziecie wśród nich zieloną kasetę magnetofonową zainspirowaną Wojowniczymi Żółwiami Ninja; kolaże, na których spotykają się Ulica Sezamkowa z Jokerem z serialu z 1966 roku czy hołd dla "Pogromców Duchów", czyli postmodernistyczną, vaporową sztukę, która nie do każdego trafi, ale niektórych rozkocha od pierwszego rzutu okiem. Podobnie jest z muzyką Caspera Heyzeusa - jednego z najdziwniejszych artystów, jakich w tym roku odkryliśmy.

 

Rozmowa z Soundrive

Nie byłbym muzykiem, gdyby nie... Mam pracę na pełen etat, podobnie jest reszta chłopaków w zespole. Gdybym mógł utrzymywać się z pracy w sklepie z płytami, wolałbym zajmować się tym niż moją obecną pracą.

Moja ulubiona muzyka z dzieciństwa to ścieżki dźwiękowe z gier wideo - Megaman 2, Zelda, Plok, Final Fantasy VII.

Moja ulubiona muzyka z ostatnich miesięcy to The Beatles, "biały album". Zacząłem słuchać The Beatles dopiero w ostatnich latach. Poza tym The Cure, The Soft Moon, George Clanton, Captain Beefheart, Why? i Machine Girl.

 

Nasza muzyka jest porównywana do Devo, Mr. Bungle, Ween, Ariela Pinka, The Fall, Danzig i do Zappy.

Moim celem w muzyce jest po prostu nieustanne pisanie jej i mam nadzieję, że ludzie będą czerpać z niej równie dużo radości, co ja.

Gdybym mógł sprawić, że jeden z utworów innego artysty stałby się mój, byłoby to "A Rusty Glove" Horse the Band. To jeden z najlepszych kawałków, jakie kiedykolwiek słyszałem.

Polska kojarzy mi się z moimi przyjaciółmi, którzy mieszkają w Warszawie i z przyjemnością, jaką sprawiło mi odkrywanie, jak niesamowita jest Polska. Nie mogę się doczekać, żeby tam wrócić.

 

Strona korzysta z plików cookies w celu zapewnienia realizacji usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce...

FACEBOOK INSTAGRAM

© 2010-2019 Soundrive