Box Brown: Tetris, wrestling i marihuana

Box Brown to człowiek wielu pasji i wygląda na to, że każdą z nich zamierza przenieść na karty komiksów. Wrestling, gry wideo, dziwaczne poczucie humoru Andy'ego Kaufmana, a nawet konopie indyjskie - to wszystko tematy bliskie amerykańskiemu komiksiarzowi, a polscy czytelnicy właśnie dostali szansę zapoznania się z jego twórczością, dzięki wydawnictwu Marginesy.

Jarosław Kowal: Dzisiaj mamy premierę twojego pierwszego komiksu w Polsce. "Tetris: Ludzie i gry" to dobry tytuł, żeby zapoznać się z twoją twórczość?
Box Brown: Tak mi się wydaje. Mój pierwszy komiks opowiadał historię André the Gianta, ale myślę, że "Tetris" stanowiło większe wyzwanie. Byłem wtedy już trochę bardziej rozwiniętym artystą i scenarzystą.

 

Pamiętasz, kiedy po raz pierwszy grałeś w Tetris?
Pamiętam, że grałem w Tetris na automatach razem z moim kuzynem, ale żaden z nas nie mógł zrozumieć, o co w tym chodzi. Sądząc po zdjęcia i innych materiałach, myślałem, że celem było ułożenie zamku ze spadających elementów. Pamiętam też, że znacznie później dostałem Gameboya, zrozumiałem, jak w to grać i szybko uzależniłem się. Cała moja rodzina była uzależniona - mój tata, moje ciocie i wujkowie, kuzyni i kuzynki, nawet moja babcia.

A kiedy odkryłeś tę niezwykłą historię stojącą za twórcą gry, Aleksiejem Pażytnowem?
Oglądałem dokument "Tetris: From Russia with Love" mniej więcej w tym samym czasie, co mój wydawca i jakimś dziwnym zbiegiem okoliczności obydwaj wpadliśmy na pomysł stworzenia komiksu na podstawie tej historii. Dla mnie nie chodziło tylko o to, że była interesująca, ale także o mój osobisty, nostalgiczny związek z "Tetrisem". Poza tym uważam, że to doskonała przypowieść o tym, jak kapitalizm wpływa na dzieło sztuki.

 

Na początku nikt nie chciał wydać "Tetris", nikt nie wiedział, do jakiej grupy skierować ten tytuł. Z jednej strony to zrozumiałe, bo w latach 80. gry wideo miały być po prostu rozrywkowe, z drugiej dzisiaj chyba jeszcze trudniej byłoby sprzedać taki produkt i to nie ze względu na skromną oprawę graficzną?
Tak, to prawda, ale po tym, jak "Tetris" otworzył drzwi dla tego rodzaju gier, pojawił się cały osobny gatunek poświęcony różnego rodzaju układankom. Gdyby "Tetris" ukazał się dzisiaj na iPhonach, jestem pewien, że miałby miliony pobrań, bo granie w niego jest po prostu tak bardzo fajne i uzależniające. Myślę też - i mówię to na poważnie - że "Tetris" pozwala wejść mózgowi w stan medytacji, który łagodzi stres. To jak prowadzenie samochodu albo branie długiego prysznica.

 

Lubisz również współczesne gry?
Lubię i jedno, i drugie. Nie przepadam za strzelankami czy brutalnymi grami, ale wciąż wychodzi mnóstwo znakomitych gier w wielu gatunkach. Kiedy mam okazję, gram na Nintendo Switch i na moim iPhonie. Bardzo lubię symulacje Kairosoftu, chciałbym z nimi współpracować i stworzyć grę związaną z wrestlingiem.

Odkryłem twoją twórczość właśnie poprzez wrestling i twój komiks o André the Giancie. Wybierasz te niefikcyjne tematy komiksów na podstawie interesujących biografii czy to musi być coś, czym jesteś żywo zainteresowany?
Zazwyczaj kiedy wybieram jakiś temat na potrzeby komiksu, oznacz to, że miał duży wpływ na moje życie. Zainteresowanie wrestlingiem było ważne w rozwoju osoby, którą dzisiaj jestem, więc chciałem stworzyć komiks o wyjątkowości tego sportu przez pryzmat historii André. Z "Tetris", Andym Kaufmanem i konopiami indyjskimi było dokładnie tak samo - wszystkie miały na mnie wpływ na jakimś etapie mojego życia.

 

Fani wrestlingu są dzisiaj bardzo podzieleni. Wielu z tych, którzy uwielbiali André, Hulka Hogana czy nawet Undertakera albo Steve'a Austina nie lubi tego, co dzieje się dzisiaj w WWE, ale to się może wkrótce zmienić za sprawą All Elite Wrestling.
Bardzo się cieszę, że powstało AEW. Według mnie WWE popadło w stagnację przez brak znaczącej konkurencji, a w pewnym momencie stali się tak znaczącą globalną marką, że nie zdziwiłbym się, gdyby któregoś dnia wykupił ich Disney. Ich publiczność to dzieciaki w wieku od pięciu do dwunastu lat oraz rodzice, którzy lubili wrestling, kiedy sami byli dziećmi. Nie oglądają tego koneserzy w trochę starszym wieku czy dorośli między osiemnastką a trzydziestym piątym rokiem życia. WWE jest tym, czym jest, świadomie decydowali się na to wielokrotnie. Poza resztkami, które od czasu do czasu rzucają fanom hardcore'owego wrestlingu - co dzisiaj jest im zupełnie niepotrzebne - są ogromną międzynarodową marką, zupełnie jak "Gwiezdne Wojny". Z tego powodu istnieje całą grupa demograficzna zainteresowana czymś innym i wygląda na to, że AEW doskonale to rozumie. Skupiło się na kunsztownym wrestlingu i doskonale sobie z tym radzi. Nie wiem, czy są w stanie wyeliminować WWE, ale znajdzie się dużo miejsca dla ich stylu i sposobu, w jaki prezentują profesjonalny wrestling.

To połączmy teraz te dwa tematy - która gra wideo z wrestlingiem jest najlepszą w historii?
Chyba "WWF WrestleMania 2000" albo "WWF No Mercy" na Nintendo64, zawsze były moimi ulubionymi. Zawsze uważałem jednak, że powinna powstać gra, w której właściwie nie walczysz, a zamiast tego przyjmujesz rolę Vince'a McMahona albo jakiegoś innego promotora, coś na kształt symulator managera.

Nie miałem jeszcze okazji zapoznać się z twoim najnowszym komiksem - "Cannabis: The Illegalization of Weed in America" - ale to bardzo aktualny temat, wspomniałeś, że również związany z twoimi osobistymi doświadczeniami.
Komiks dotyczy przede wszystkim historii zakazu korzystania z marihuany. W Stanach legalizacja powoli rozprzestrzenia się na cały kraj, ale podłącza się pod to wiele niewłaściwych osób. Wydaje mi się, że część z nich w ogóle nie rozumie, dlaczego konopie były nielegalne. To jednocześnie moja osobista pasja. Zostałem aresztowany za posiadanie marihuany, kiedy byłem nastolatkiem i od tego czasu jestem zwolennikiem legalizacji.

 

Wydajesz bardzo dużo komiksów, podejrzewam, że masz już pomysły na kolejne.
Tak, skończyłem już komiks, który będzie fikcyjną historią dziecięcego aktora z Hollywood, teraz pracuję nad kolejną niefikcyjną opowieścią o roli mediów i marketingu w tym, jak zabawki wpłynęły na całe pokolenie ludzi.

Hollywood i Netflix ekranizują teraz wszystko, co się da. Gdybyś miał okazję przedstawić w formie filmu albo serialu jeden ze swoich komiksów, który byś wybrał?
To niezłe pytanie... Chciałbym zobaczyć ekranizację "Tetris" z Bryanem Cranstonem w roli Aleksieja Pażytnowa, Myślę, że spisałbym się znakomicie.

A który komiks poleciłbyś wydawcom z Polski jako następny do publikacji?
Komiks o konopiach! Myślę, że warto pokazać, jak amerykańska prohibicja została na siłę rozprzestrzeniona na całym świecie.

 

"Tetris: Ludzie i gry" będzie można nabyć między innymi na trzeciej edycji gdańskiego SzlamFestu, a także wygrać go w turnieju w "Tetris", który zostanie zorganizowany z okazji trzydziestopięciolecia powstania gry. Więcej informacji TUTAJ.

Strona korzysta z plików cookies w celu zapewnienia realizacji usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce...

FACEBOOK INSTAGRAM

© 2010-2019 Soundrive