Blindead: Nihil zrozumiał, co się z nami dzieje

Blindead przyzwyczaiło słuchaczy do ciągłych zmian i poszukiwań, a jednak najnowszy album - "Niewiosna" - okazał się zaskoczeniem chociażby za sprawą tekstów w języku polskim i obecności Michała Nihila Kuźniaka (znanego między innymi z Furii) przed mikrofonem. O tym, w jakich warunkach album powstawał opowiada współtwórca grupy, Mateusz Śmierzchalski.

Jarosław Kowal: Przed wydaniem  "Ascension"  wspominałeś, że  niewiele  brakowało, żeby  album  wcale  nie  powstał, a  Blindead przeszło  do  historii. Z  "Niewiosną"  chyba  było  podobnie?  Był  taki  moment, że  chciałeś definitywnie  zakończyć  działalność  zespołu?
Mateusz Śmierzchalski: Faktycznie zespół był na skraju rozpadu przed wydaniem obydwu płyt, ale okoliczności były jednak trochę inne. Płyta "Ascension" najpierw powstała i została nagrana, a później o mały włos nie wyszła, a zespół prawie się rozpadł. Tak się nie stało, dokończyliśmy album z Wilkiem [Piotr Pieza]. Wydaliśmy go, rozpoczęliśmy cykl promocyjny i zaczęły się pojawiać kolejne przeszkody. Tym razem były to przede wszystkim problemy zdrowotne, ale po czasie również dobicie do ściany, jeżeli chodzi o współpracę z Wilkiem.

 

Był też taki moment na samym początku 2018 roku, kiedy Marek Zieliński postanowił odejść z zespołu z powodów osobistych, a Bartosz Hervy był w ciężkim stanie w szpitalu. Wtedy spotykaliśmy się w sali prób sami, we dwóch z Konradem i faktycznie rozważaliśmy po raz kolejny sens dalszego funkcjonowania Blindead. Mieliśmy już w tym momencie zabukowaną trasę koncertową w Rosji i na Białorusi. Było za późno, żeby ją odwoływać, więc musieliśmy poprosić naszego dobrego znajomego, Tomka Nowaka, żeby zagrał z nami tę trasę sesyjnie na gitarze, pojechał z nami - też w charakterze muzyka sesyjnego - Matteo [Bassoli], który już nie był członkiem zespołu. Bartosz w międzyczasie zaczynał powoli czuć się lepiej, ale jeszcze nie na tyle, żeby pojechać na wyprawę na Wschód pociągami i samolotami. Przygotował nam więc wszystkie swoje partie tak, żebyśmy mogli je puszczać jako back tracki. Po trasie postanowiliśmy zakończyć współpracę z Wilkiem. Spotkaliśmy się kilka razy we trójkę, z Bartoszem i Konradem. Dyskutowaliśmy bardzo dużo o tym wszystkim, co się działo na przestrzeni kilku lat i razem doszliśmy do wniosku, że rozpoczniemy nowy rozdział jako trio.

Skład Blindead zredukował  się  do  trzech  osób, podkreślacie  też, że  udział  Nihila  w  "Niewiośnie" jest  gościnny. Czy  to  oznacza, że  poszukiwań  nowych  muzyków  nie  będzie?
Zgadza się, nie szukamy nowych ludzi do zespołu. Zmieniliśmy zupełnie podejście do tego wszystkiego. Blindead stało się w tej chwili bardziej projektem/kolektywem niż regularnym zespołem.

 

Nihil  dołączył  ze  względu  na  konkretną  wizję  na  nowy  album, do  której  idealnie  pasował  czy  to kwestia  wyboru zaufanej  osoby, z  którą  można  swobodnie  improwizować  i  udać  się  w  nieznane?
Raczej to drugie. Nihil, to przyjaciel, który był gdzieś blisko Blindead w różnych momentach naszej drogi. Zagraliśmy wspólnie pierwszą trasę koncertową po Polsce, potem było ich jeszcze kilka, spotykaliśmy się prywatnie, odwiedzaliśmy na koncertach. Gdzieś pomiędzy tym wszystkim nagrałem z nim bardzo ważną dla mnie płytę - Seagulls Insane and Swans Deceased Mining Out the Void. To człowiek, z którym łączy nas bardzo wiele. Rozumiemy się doskonale, więc kiedy zaczęliśmy poważnie myśleć o płycie, postanowiliśmy się do niego odezwać z luźną propozycją. Wtedy okazało się, że jest akurat w Gdańsku, w Teatrze Wybrzeże, gdzie pracuje nad muzyką do nowego spektaklu. To był pierwszy znak, że tak miało po prostu być. Spotkaliśmy się i Nihil postanowił zrobić z nami ten eksperyment, który nazwaliśmy "Niewiosna".

Jakiś  czas  temu byłeś  członkiem  jednorazowego  zespołu Doki  Ensemble  wraz  z  między  innymi Maciejem  Grzywaczem, Kubą  Staruszkiewiczem  czy  Irkiem  Wojtczakiem, a  więc  muzykami zasłużonymi, ale  dla  jazzu. To około jazzowe, wolne  od  ograniczeń  granie  zmieniło twoje  spojrzenie  na  muzykę  Blindead?
Z pewnością było to dla mnie mega ważne i rozwijające doświadczenie, ale nie sądzę, żeby miało bezpośredni i zauważalny wpływ na muzykę Blindead. Ta zawsze powstawała, przede wszystkim z wypadkowej naszych osobowości i tego jaka energia wytwarzała się podczas wspólnych prób, pracy nad muzyką, ale także z tego rozwijały się nasze relacje indywidualnie.

 

Blindead  jest  teraz  w  takim  miejscu, że  właściwie  wszystko  wam wolno  i  chyba  nikt  nie  mógł  mieć sprecyzowanych  oczekiwać  w  stosunku do  nowej  muzyki, a  jednak  teksty  w  języku polskim  to  duże zaskoczenie. Od razu byłeś  do  nich  przekonany?
Teksty na tej płycie są dla mnie naprawdę bardzo osobistą sprawą i prawdę mówiąc, uderzyły mnie dosyć mocno przy pierwszym odsłuchu płyty z wokalami. Zajęło mi chwilę ich przetrawienie i zdecydowanie, czy jestem gotowy na wyłożenie kart na stół w taki sposób. Była na szczęście ze mną w tym momencie bardzo bliska osoba, która pomogła mi nabrać do tego trochę dystansu i przerobiła ze mną wszelkie wątpliwości, które się pojawiły w mojej głowie. Uważam, że teksty na "Niewiośnie" są naprawdę wyjątkowe. Nihil obserwując to, co się z nami dzieje i rozmawiając z nami podczas tych kilku dni na odludziu, wszystko tak bardzo dobrze zrozumiał. Ubrał to też w słowa w niesamowicie mocny, wymowny, a zarazem minimalistyczny sposób.

Poza  tekstami  śpiewanymi  czy  recytowanymi, w  "Potwór się  rodzi"  wpletliście  także inne głosy. Zdaje  się, że  to  fragmenty  prawdziwych  rozmów?
Tak, to głos Bartosza Hervy, ale nie będę zdradzał backgroundu tego zabiegu i tak już trochę za dużo powiedziałem. Zostawmy coś do indywidualnej interpretacji.

Na  pewno  zupełnie  innymi  doznaniami  są  tworzenie  materiału  na  gorąco  w  miejscu  odległym  od cywilizacji  oraz  przesłuchiwanie  go  po  powrocie  do  domu  i  codzienności.  To, z  czym  wróciliście  z kaszubskiej  wsi  było  już  całkowicie  gotowym  albumem  czy  wprowadzaliście  poprawki?
Wersja demo płyty stworzona i nagrana w Chacie 23 nie różni się jakoś drastycznie od wersji finalnej. Szkic, który tam powstał ma praktycznie taką samą formę. Bartosz Hervy dodał kilka warstw od siebie, po sesji nagraniowej w Tall Pine Records, Nihil nagrał z Bartkiem Kuźniakiem wokale u siebie w studiu Czyściec i całość była kompozycyjnie skończona.

 

Blindead z  Nihilem  w  składzie  ma  w  tej  chwili  cztery  zaplanowane  koncerty, będzie  więcej?
Projekt "Niewiosna" prawdopodobnie zagramy też ba kilku letnich festiwalach, na których nasz udział został już ogłoszony, czyli Helliad Fest w Gdyni i Summer Dying Loud w Aleksandrowie Łódzkim.

 

Na żywo "Niewiosnę" będzie można usłyszeć 20 kwietnia w gdańskim B90; 26 kwietnia w Pralni we Wrocławiu; 27 kwietnia w krakowskim Kwadracie28 kwietnia w Małej Warszawie.

fot. Krzysztof Winciorek; Mateusz Śmierzchalski, Bartłomiej Kuźniak, Piotr Ochociński

Strona korzysta z plików cookies w celu zapewnienia realizacji usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce...

FACEBOOK INSTAGRAM

© 2010-2019 Soundrive