Wywiad z Niklasem Sundinem (Dark Tranquillity)

 

Prawie trzy dekady działalności i zero potknięć. Kariera Dark Tranquillity jest imponująca, a ich najnowszy album ("Atoma") to wręcz instruktarz do tworzenia melodyjnego death metalu najwyższej próby. O przyszłości, przeszłości i "klątwie" Göteborgu rozmawiałem z Niklasem Sundinem, gitarzystą i współzałożycielem grupy.

Jarosław Kowal: Istnieje pewna grupa turystów nazywanych "blackpackers", którzy odwiedzają Skandynawię, by zmierzyć się z "prawdziwym złem". Oczywiście są to głównie fani black metalu i oczywiście wracają do domów nieco zawiedzeni. Jak duża jest w rzeczywistości popularność metalu w Skandynawii?

Niklas Sundin: Tak, "blackpackers" to zabawne określenie i faktycznie mieliśmy ich tutaj, w Göteborgu, bardzo wielu w latach 90. Byli to głównie ludzie z południowej Europy, a okazjonalnie także z innych kontynentów. Nie trzeba dodawać, że ich wyobrażenie o mrocznie ubranych metalowcach na każdym rogu miasta legło w gruzach, kiedy już tu dotarli. Wtedy wszystko działo się przede wszystkim w podziemiu, a niektórzy ludzie nie mogli się nadziwić, kiedy mówiłem im, że sukcesem jest sto pięćdziesiąt osób na koncercie death metalowym. Obecnie metal jest chyba bardziej "naziemny", jest jedną z wielu subkultur, do których można ot tak przystąpić, niemniej to wciąż znacznie mniejsza scena, niż wielu osobom się wydaje. Prawdopodobnie słyszeli, że Szwecja ma mocną scenę metalową, ale nie potrafiliby wymienić innych zespołów niż na przykład Hammerfall albo In Flames.

Dark Tranquillity w 1995 roku, po nagraniu przełomowego albumu "The Gallery".

Dark Tranquillity w 1995 roku, po nagraniu przełomowego albumu "The Gallery".

W waszym wypadku często funkcjonuje nawet węższe pojęcie - nie jesteście postrzegani wyłącznie jako skandynawski zespół, ale jako zespół ściśle związany z Göteborgiem. Domyślam się, że z jednej strony stworzenie brzmienia nazwanego później na cześć waszego rodzimego miasta to świetne uczucie, ale z drugiej nie czułeś, że odbiera wam to wolność do tworzenia wszystkiego, na co tylko mielibyście ochotę?

W pewnym sensie tak. Całe to szufladkowanie jako "göteborskie brzmienie" było dziwne już od samego początku. Miałem wrażenie, że leniwi dziennikarze próbują w ten sposób połączyć kilka zespołów stąd, które na pewno były tworzone przez przyjaciół i miały wiele wspólnym inspiracji, ale według mnie miały też bardzo różne podejścia do swojej muzyki i tekstów. Cała ta historia z Göteborgiem zaczęła żyć własnym życia i przemieniła się w pewnego rodzaju znak towarowy, który przypisywano nam i kilku innym kapelom. Oczekiwano, że będziemy z tego dumni albo że przynajmniej będziemy się o tym pozytywnie wypowiadać. Dla mnie jest to trochę naiwne, kiedy ktoś sądzi, że cały ten pomysł był inicjatywą samych zespołów.

 

Coś takiego jak scena Göteborga w ogóle istniało? Przyjaźniliście się z zespołami typu At The Gates albo In Flames czy jest to całkowicie sztuczny fenomen wymyślony przez media?

Na pewno scena istniała. Tworzyliśmy kilka zespołów, które spędzały razem cały wolny czas, dzieliliśmy sale prób i razem aranżowaliśmy lokalne koncerty, a także wspieraliśmy się w zakresie promocji na łamach fanzinów i tak dalej. Mój sprzeciw dotyczy tego, że kiedy ludzie mówią o "göteborskim brzmieniu", zazwyczaj maja na myśli death metal z gitarowymi harmoniami i pewną dozą chwytliwości, co jest ogromnym uproszczeniem. Naszą główną ambicją w tamtych czasach było stworzenie oryginalnego, wyjątkowego brzmienia oraz pisanie tekstów, jakich nikt wcześniej nie pisał. At The Gates czy In Flames mieli na to własne spojrzenie. Próby uogólnienia tego wszystkiego do jednego brzmienia były wręcz nieco obelżywe i tworzyły obraz, który nie do końca pasował do rzeczywistości. Nie chcę brzmieć niewdzięcznie. Oczywiście to wspaniałe, że muzyka stąd wywarła wpływ na wiele innych zespołów, a poza tym są znacznie gorsze problemy, jakie mogą spotkać zespół niż brak stu procentowego komfortu w związku z definiowaniem ich brzmienia [śmiech].


NAJNOWSZE WYWIADY

Strona korzysta z plików cookies w celu zapewnienia realizacji usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce...

Facebook Instagram Twitter

Projekt i wykonanie: EvoStudio

© 2010-2017 Soundrive