Soundrive Live

Skoro de facto nie istniał taki gatunek jak krautrock, nie istniało też nic takiego jak krautrockowa scena muzyczna. Zespoły pochodziły z całego kraju i często nie wiedziały nawet o istnieniu podobnych ruchów w innych miastach. Jedynym spoiwem był wizjonerski producent Conny Plank, który pracował z Cluster, Kraftwerk, Neu!, Kraan, a w późniejszym okresie również z Brianem Eno, Ultravox czy Killing Joke. To dzięki niemu brytyjskie wytwórnie zainteresowane progresywnym rockiem podpisały umowy z niemal wszystkim krautrockowymi projektami. Jednym z pierwszych był Faust założony w 1971 roku w niewielkiej mieścinie Wümme. Mieli dużo szczęścia, bo już w tym samym roku zainteresowała się nimi wytwórnia Virgin. Cztery lata później kontrakt został jednak zerwany, a według włodarzy firmy nadsyłany przez Niemców materiał był zbyt słaby. Muzycy Faust niewiele pamiętają z tamtego okresu (w tym wypadku również jest to kwestia nadużywania przeróżnych substancji), ale podejrzewają, że mogli obrazić przedstawiciela Virgin podczas wspólnego obiadu w Londynie, gdzie wyśmiewali brytyjską kuchnię... Tym sposobem historia zatoczyła krąg, bo w końcu to brytyjska prasa wymyśliła krautrock, nawiązując do kulinarnych zwyczajów mieszkańców Niemiec. Mimo utraty pozaniemieckiego wydawcy, dla wielu zagranicznych artystów i dziennikarzy to właśnie Faust jest najwybitniejszym wytworem krautrocka. Zespół występował i współpracował z między innymi Dälek, Nurse With Wound, Sonic Youth czy Jimem O’Rourkem.

 

Dzięki wytwórni Virgin, Tangerine Dream stało się jednym z najpopularniejszych zespołów na Wyspach w 1974 roku. Edgar Froese i spółka działali już wtedy od siedmiu lat i mieli na koncie cztery albumy. Ostatni z nich ("Atem") został wybrany przez słynnego didżeja, Johna Peela albumem roku, co było głównym bodźcem dla brytyjskiej wytwórni do rozpoczęcia kontraktowych negocjacji. Kolejne albumy wspinały się wysoko na listach przebojów, przez co pozaniemieccy słuchacze często mieli wrażenie, że Tangerine Dream to grupa angielska. Wskutek tego, częściej wymieniani byli jednym tchem z Vangelisem czy Jean-Michel Jarrem, a rzadziej z krautrockowymi, stosunkowo mało znanymi projektami.

 

Znany z bycia w odpowiednim miejscu o odpowiednim czasie David Bowie trafił do Berlina w 1976 roku, towarzyszyli mu Brian Eno i Iggy Pop. Cała trójka szukała powiewu świeżości w muzyce oraz odpoczynku od zgiełku Stanów Zjednoczonych. Iggy nagrał wówczas swój solowy debiut - "The Idiot", który nie wiele miał wspólnego z rockowym The Stooges. Bowie zarejestrował natomiast swoją słynną "berlińską trylogię" - albumy "Low", "Heroes" i "Lodger" - które czerpały pełnymi garściami z krautrockowego dorobku. W zamyśle "Heroes" nagrać mieli krautrockowi muzycy, ale z niewiadomych powodów tak się nie stało.

W połowie lat 70. elektronika była już powszechnie używana do tworzenia muzyki, przestała być typowo niemieckim atrybutem. Krautrock zanikał na rzecz nowych gatunków, bliższych globalnym upodobaniom. Był to jeden z ostatnich przejawów najszczerszego i bezkompromisowego buntu, jakie wydarzył się w historii muzyki. Rock’n’roll, punk rock, druga fala black metalu, grunge - wszystkie zostały wykupione przez duże koncerny muzyczne. Niemieccy eksperymentatorzy nie ulegali pokusom wielkiej kariery, do dzisiaj tworzą swoją muzykę, nie bacząc na ilość słuchaczy czy przypisywane im etykiety. Za wolność zapłacili anonimowością.


NAJNOWSZE FELIETONY

Strona korzysta z plików cookies w celu zapewnienia realizacji usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce...

Facebook Instagram

Projekt i wykonanie: EvoStudio

© 2010-2019 Soundrive