Soundrive Live

Tallies - "Tallies"

Dream popowe grupy stają się w ostatnim czasie produktem eksportowym Kanady. Na pierwszym miejscu należy tu oczywiście postawić Alvvays. Ich koledzy z lokalnej sceny Toronto, Tallies, nie reprezentują może jeszcze poziomu, do jakiego przyzwyczaili nas autorzy "Antisocialites", ale debiutancki album pokazuje, że stać ich na bardzo wiele.

Powstanie zespołu, pierwotnie działającego pod szyldem Thrifty Kids, było efektem studenckiej przyjaźni wokalistki Sary Cogan i gitarzysty Dylana Franklanda, wspólnie uczęszczających na zajęcia inżynierki dźwięku w Algoquin College. Sarah komponowanie piosenki rozpoczęła w młodym wieku, pisząc proste melodie i akordy gitarowe, do których później układała teksty. Moja pasja do muzyki wywodzi się z tego, że jako dziecko w bardzo dużym stopniu byłam wystawiona na działanie sztuki. Dzięki moim rodzicom odkrywałam musicale, filmy, taniec, gitarę. Będę im za to na zawsze wdzięczna. Taniec dał mi tempo, sztuka dała mi kreatywność, a musicale dały mi rytm. Połączenie tego wszystkiego, to koncept Sary - tłumaczy dziś wokalistka. Frankland zawdzięcza swoją muzyczną edukację ojcu, który przekazał mu miłość do takich artystów, jak The Smiths, Aztec Camera czy Cocteau Twins - wpływ każdego z nich słyszalny jest na recenzowanym tutaj krążku grupy. Później do zespołu dołączyli także perkusista Cian O'Neill i basista Stephen Pitman.

 

Album powstawał przez większą część 2018 roku - mówi Cogan. - Był to rok wypełniony ciągłymi zmianami i przystosowywaniem się do dorosłego życia. Ta płyta jest refleksją na temat dorastania i uczuć pozostawionych za sobą, gdy wszystko wokół ciebie podlega zmianie. Album został wyprodukowany przez Franklanda i Josha Korody'ego w studiu Candle Recordings - w miejscu, w którym powstało kilka klasyków kanadyjskiego indie, między innymi krążki Metz i Austry. Większość nagrań promienieje delikatnością, pogodą ducha, czasami lekką nostalgią, pomimo często mroczniejszej tematyce. Otwierające krążek "Trouble" dotyka tematu naiwności osoby wchodzącej w dorosłość, nieświadomie oczekującej jej zagrożeń. W refleksyjnym, singlowym "Beat the Heart" zespół zastanawia się nad brakiem empatii w otaczającym świecie, a z równą siłą w pamięć zapadają "Echo" albo "Rocks".

 

Na albumie nie brakuje także surowości, szczególnie w shoegazowym "Trains in Snow", nasuwającym silne skojarzenia ze Slowdive. "Have You" jest udaną wycieczką w stronę surf rocka, w którym Cogan powraca do niewypowiedzianych wyznań z poprzednich związków. Tallies brzmią świeżo nie tylko za sprawą talentów Cogan i gitarzysty, wyraźnie czerpiącego ze stylu gry Johnny'ego Marra (szczególnie jest to widoczne w smithsowskim, bardziej akustycznym "Midnight"), ale także sekcji rytmicznej Pitmana i perkusji O'Neilla. Zastąpienie O'Neilla przez automat perkusyjny na "Giving Up" to jeden ze słabszych momentów albumu, pomimo dobrego tekstu, związanego ze zmianami klimatycznymi na Ziemi. Highlightem wydawnictwa jest inny singiel i pierwszy utwór, który zwrócił moją uwagę na ten zespół - "Easy Enough", poświęcony zmienności związków. Przemyślana konstrukcja krążka, którego centralnym punktem jest znajdujące się w jego połowie "Trains in Snow", sprawia, że staje się on idealnym zamknięciem debiutanckiej płyty Tallies.

 

Gdyby ta płyta ukazała się na początku lat 90., byłaby dziś uważany za klasyk albo przynajmniej za kultowy "zaginiony album". Krążek jest jednak bardzo żywy, utrzymany w wyraźnie ciepłych barwach, niejako w kontraście do wielu współczesnych zespołów sięgających do podobnej stylistyki. Chociażby z tego względu wyraźnie zachęca do ponownego odsłuchu w całości. Już na początku stycznia otrzymaliśmy jedno z dream popowych wydawnictw roku.


Kanine Records/2019


Oddaj swój głos:


NAJNOWSZE RECENZJE

Strona korzysta z plików cookies w celu zapewnienia realizacji usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce...

Facebook Instagram

Projekt i wykonanie: EvoStudio

© 2010-2019 Soundrive