Soundrive Live

On Doorstep

 

Każdy, kto miał do czynienia z mangą doskonale wie, czym jest yaoi. Dla wszystkich innych kilka słów wyjaśnienia - to komiksy, w których fabuła kręci się wokół homoseksualnych związków głównych bohaterów, a ich odbiorczyniami są przeważnie heteroseksualne kobiety. "On Doorstep" to właśnie jeden z takich tytułów.

Wciąż dla tych, którzy z yaoi nie mieli wcześniej nic wspólnego - nie, to nie jest jakaś nowa moda, świat nie stanął na głowie i nie zmierza ku końcowi. Źródeł tego gatunku należałoby się doszukiwać już w latach 70., a w Polsce podobnych mang wydano wiele (między innymi "Yami no Matsuei" czy "Wild Rock") i na szczęście żaden polityk czy religijny działacz nie wpadł jeszcze na pomysł zrobienia z tego afery. Yaoi mogą być rzecz jasna bardzo różne - od futurystycznych historii science-fiction po bardzo przyziemne, kameralne opowieści. "On Doorstep" przynależy właśnie do tej drugiej kategorii.

 

Fabuła jest banalnie prosta. Jimmy, drobny przestępca o aparycji wampira z lat 80. sięga po niewłaściwy portfel i zostaje przyłapany in flagranti przez Reese'a - byłego gliniarza przypominającego George'a Michaela, również z lat 80. Prawidła gatunku nie pozostawiają złudzeń, że ten inicjujący znajomość antagonizm musi wkrótce wyparować, a na jego miejscu pojawi się romans i chociaż faktycznie tak się chwilę później dzieję, to jednak "On Doorstep" nie jest aż tak typowym yaoi, jak mogłoby się zdawać.

Przede wszystkim nie uświadczymy tu klasycznego podziału na twardego, dominującego seme i delikatnego, kobiecego uke. Jimmy i Reese są mieszanką wszystkich tych cech, w zależności od sytuacji przejmują kontrolę nad wydarzeniami lub pozwalają sobie na podporządkowanie. Z początku można odnieść wrażenie, że to Jimmy okaże się uke, ale jego nieśmiałe podchody błyskawicznie przemieniają się w odważny podryw, bez baczenia na konsekwencje, bez zastanawiania się, czy Reese w ogóle jest zainteresowany zalotami ze strony mężczyzny. Trudno sobie wyobrazić, żeby ktoś pozwolił sobie na tak dużą śmiałość w stosunku do niemalże obcej osoby w świecie rzeczywistym bez choćby kropli alkoholu we krwi. To fikcyjny romantyzm, który chociażby w Polsce mógłby zakończyć się bardzo nieprzyjemnie.

 

Nietypowe są także rysunki autorki podpisującej się jako CTK, autorki o pochodzeniu koreańskim, co być może nie jest bez znaczenia. Dominuje w nich skrajny minimalizm - często poza jedną czy dwiema postaciami, kadru nie wypełnia żadne dodatkowe tło, a nawet żadne cieniowanie. Przypomina to skromność, z jaką często rysowane są mangi josei (czyli przeznaczone dla dorosłych kobiet) i chyba faktycznie stąd zaczerpnięta została inspiracja. Na pewno nie każdemu tak surowe podejście do oprawy graficznej przypadnie do gustu, ale w moim odczuciu podkreśla elegancję głównych bohaterów, którą najpełniej ujmuje znakomita okładka.

Amerykańska komedia z obowiązkowym rozstaniem i namiętnym powrotem, intensywnością pierwszych tygodni nowego związku sprawdza się bardzo dobrze, ale w pewnym momencie CTK nie wytrzymuje i leniwie nabierające rozpędu wydarzenia zastępuje kilkoma stronami twardego porno (tak, w komiksach yaoi jest sporo scen seksu, choć zazwyczaj są cenzurowane). Końcówka wyraźnie odstaje od reszty mangi, a w dodatku okazuje się być finałem... To trochę tak, jakby Mel Gibson i Danny Glover w połowie "Zabójczej broni" postanowili się ze sobą przespać, a zaraz później pojawiłyby się napisy końcowe. Szkoda zmarnowanego potencjału, a dodatkowa historia - "Lucky Bill" - nie jest w stanie tego zrekompensować.

 

"On Doorstep" przede wszystkim dobrze wygląda. Potrafi wciągnąć, ale finał następuje zbyt gwałtownie, pozostawiając między innymi wątek trudnej przeszłości Reese'a bez konkluzji. Mam wrażenie, że to pozycja raczej dla zwolenników gatunku, którzy po prostu będą mieli ochotę przeczytać coś nowego. Ci, którzy z yaoi wcześniej nie mieli styczności, a chcieliby sprawdzić, o co w tym wszystkim chodzi, powinni zacząć od "Love Stage" albo "Absolwentów" i dopiero wtedy ewentualnie sięgnąć po mangę CTK.


On Doorstep

Polska, 2018

Waneko

Scenariusz: CTK

Rysunki: CTK

2,5/5


Oddaj swój głos:


NAJNOWSZE RECENZJE

Strona korzysta z plików cookies w celu zapewnienia realizacji usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce...

Facebook Instagram

Projekt i wykonanie: EvoStudio

© 2010-2018 Soundrive